Yves Rocher Peelingujący olejek do dłoni
Witam w kolejnej recenzji!
Od razu przejdę do rzeczy... :)
Co pisze producent?
Niezwykle gładkie dłonie.
Dzięki wyjątkowym roślinnym drobinkom olejek ten peelinguje Twoje dłonie sprawiając, że są one niezwykle piękne i gładkie. W minutę odzyskują miękkość i blask. Nakładać na suche dłonie, masować i spłukać letnią wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu. Nie stosować na twarz ani podrażnioną skórę.
*Zawiera ponad 99% składników pochodzenia naturalnego.
*Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z arniki z ekologicznych upraw, nasiona truskawki, puder z pestek moreli, olej rzepakowy
*Bez parabenów, olejów mineralnych.
*Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
* * *
Nie będę sobie w tym wpisie zaprzątać głowy szatą graniczą ani wyglądem. Widać na zdjęciach, skromna i przyjemna dla oka. Tubka jak zawsze... Wygodna.
Pierwsze zetknięcie z tym produktem wzbudziło we mnie pozytywne wrażenie. Olejek z drobinkami, z lekkim zapachem truskawki i czegoś jeszcze. Przyjemnie peelinguje się nim dłonie, a efekty są dobre. Skóra dłoni jest nawilżona, bardziej odżywiona, miękka, a dodatkowo skórki przy paznokciach zyskują ładniejszy wygląd. Przy regularnym stosowaniu (2 razy w tyg.) widać różnicę w kondycji dłoni. Olejek bardzo mi pomógł, gra świetny duet z kremem do rąk z Evree. Gdy tylko moje dłonie miewają gorsze dni (a nie wiedzieć czemu co jakiś czas są suche) wystarczy peelingować dłonie, a potem nałożyć krem i problem na dłuższy czas z głowy.
Ogólnie rzecz biorąc, pomaga utrzymać mi skórę w bardzo dobrej kondycji, co jest ważne. Przecież chyba każdy chce mieć zadbane dłonie. Jedyny malutki minus to taki, że z fajnym zapachem truskawki wyczuwam olej, po prostu... Taki kuchenny. Mi to zbytnio nie przeszkadza, ale komuś może, każdy ma inne upodobania.
Jest to na prawdę dobry produkt i mogę Wam polecić.
Cieszę się, że go dostałam. :)
Klaudia
To ciekawe co napisałaś na temat zapachu oleju. U mnie post odnośnie nowego podkładu Marc Jacobs, zapraszam.
OdpowiedzUsuńObserwuję i zapraszam do mnie.
Olej w składzie, no to taki zapach. :D Ale nie jest taki zły. Wpadnę na pewno. ;)
Usuńhmm takie peeling w sumie można w domu zrobić do rak :)
OdpowiedzUsuńWszystko można samemu zrobić, a w szczególności peelingi i kremy. :D
UsuńWidzę że sumienie go używasz :D, ja ostatnio gdzieś go zapodziałam i dopiero teraz odkryłam.
OdpowiedzUsuńSkończy się niedługo, polubiłam się z nim :D
UsuńStrasznie lubię Yves Rocher...chyba nic mnie nie zawiodło od nich :)
OdpowiedzUsuńMoże ten olejek byłby wybawieniem dla obecnego stanu moich dłoni...nabawiłam się uczulenia od lateksu i mam tak suche i spękane palce że ledwo nimi ruszam..zapach bym przebolała :)
Tylko, że producent nie zaleca na bardzo podrażnione dłonie.
UsuńPróbowałas kremu z Evree? Może by ci pomógł na tyle, aby potem skusić się na olejek. :D
W sumie to przydałoby mi się takie cudo do dłoni. Zwłaszcza, że polepsza wygląd skórek przy paznokciach. :)
OdpowiedzUsuńpolecam :)
UsuńPrzydało by mi się takie cacko do łapek <3
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie używałam jeszcze peelingu do rąk, chyba moje dłonie nie mają takiej potrzeby:), zdecydowanie bardziej przydałby mi się peeling twarzy, o którym ostatnio zapominam.
OdpowiedzUsuńwydaje się świetny!:)
OdpowiedzUsuń