sobota, 4 listopada 2017

Mac Pro Longwear NW 13 (recenzja)

Hej! 


Mimo, że podkład MAC'a jest tak bardzo znany i kultowy stwierdziłam, że napiszę co osobiście o nim myślę. 


Pojemność 30 ml - cena 148 zł 




Moja skóra jest bardzo jasna, więc oczywistym wyborem było zakupienie najjaśniejszego koloru. Kolory z literami NW oznaczaja różowa tonację, a NC żółta. 
Szczerze mówiąc, ten podkład nie jest jakoś bardzo różowy, niedaleko mu do neutralnego beżu, ładnie dopasowuje się do skóry. Krycie ma średnie, ładnie wyrównuje koloryt skóry oraz kryje lekkie niedoskonałości. Niestety nie zamaskuje gorszych zmian. 
Cerę mam sucha, wiec nie potrzebuję go pudrować, a śmiało wytrzymuje u mnie cały dzień. Wyglada całkiem naturalnie, co możecie zauważyć na zdjęciach. Duży plus za to, że nie zbiera mi się w okolicach nosa (bliżej wewnętrznego kacika oka), ponieważ ostatnio mam z tym problem.  
Nie zapycha, jednak nie używam go codziennie, więc na 100% nie mogę powiedzieć co byłoby przy codziennym noszeniu. 
Mam rozszerzone pory (od niedawna niestety, jest to widoczne :() i nie zauważyłam, aby brzydko się na nich osadzał czy bardzo podkreślał.  Oczywiście dobrze jest zastosować bazę. 



Ogólnie oceniam go za bardzo dobry produkt. Jestem bardzo zadowolona z tego jak wyglada na twarzy oraz z jego trwałości. Wieczorem, po całym dniu noszenia, również wyglada naprawdę dobrze. Czy ma minusy? Delikatnie wchodzi mi w linię uśmiechu, ale podkreślam, że mam ja bardzo widoczna. (Geny) Szczególnie jak się sporo uśmiecham czy chociażby jem - żaden podkład nie był jeszcze w stanie utrzymać się idealnie.
Kupiłam go z myśla użycia na wesele, jednak wcześniej chciałam przetestować. Egzamin zdał - użyję na pewno!  




Jakie polecicie mi bardzo jasne podkłady do suchej cery z wyższej półki? :) 

środa, 1 listopada 2017

Włosowe Love #8 - ile urosły mi włosy od kwietnia? AKTUALIZACJA


Hej! 
Dziś czas na kolejna aktualizację moich włosów. 
W pielęgnacji nic się praktycznie nie zmieniło. Nadal używam szamponu Selsun Blue i dodatkowo nowościa u mnie jest szampon Herbal Care z dziegciem, o którym niedługo napiszę recenzję. 
Olej arganowy, odżywki z Garniera i to byłoby na tyle. 

Aktualnie zrobiłam sobie przerwę od biotyny. Myślę, że kolejna "kurację" zacznę w nowym roku. Włosy na prawdę mam w dobrej kondycji i nie podcinałam ich od kwietnia, jednak wybieram się do fryzjera podciąć końce, gdyż widzę pojedyncze połamane włoski.  Ostre obcięcie w kwietniu oraz jedzenie biotyny mi pomogły. Była to najlepsza decyzja, ciagle się w tym utwierdzam. 

Włosy z czerwca oraz lipca:


Włosy październik:



Dla porównania kwiecień i dziś:






Zastanawiam się cały czas... Zapuszczać włosy czy zostać przy takiej długości?
Co radzicie? :) 





czwartek, 19 października 2017

Zaległy makijaż: szalone fiolety paleta Huda Beauty Desert Dusk!

Hej! 
Jeżeli śledzicie mnie na YouTube oraz facebooku to widzieliście zapewne ten makijaż. 
Stwierdziłam, że muszę go dodać tutaj, bo mi się podoba! :D 




Zapraszam Was na mój kanał na YouTube: Kakuna Beauty, gdzie zobaczycie jak wykonałam ten makijaż.


Klaudia 

wtorek, 17 października 2017

Physicians formula Murumuru Butter Bronzer (light) - najlepszy bronzer dla bladziochów?

Hej! 
Wiem, wiem, wiem... Rzadko przez ostatni czas piszę posty, ale chciałabym się poprawić w tej kwestii,  więc na dobry, nowy początek zaczynam od recenzji. Myślę, że to produkt godny uwagi, także zapraszam do czytania dalej! 




Pierwszy puder brązujący z masłem Murumuru.
Ultra-luksusowy zawierający masło Murumuru puder zapewnia egzotyczny promienny blask - poczuj się niczym brazylijska bogini! 
Intensywnie nawilżający wzmacnia efektu pięknej i zdrowej opalenizny, zapewnia skórze blask i zdrowy wygląd. 
Sekret brazylijskiego piękna. Niezwykle bogata receptura, ultra-kremowa konsystencja sprawia, że puder natychmiast delikatnie łączy się ze skórą, zapewnia optymalne nawilżenie. Ma przyjemny egzotyczny zapach! Luksusowe składniki z Amazonii 
Hypoalergiczny. Testowany dermatologicznie. Bez parabenów. Bez konserwantów.Nie zawiera glutenu. Nie zawiera sztucznych barwników. Tylko do użytku zewnętrznego.

źródło: douglas.pl 

11 g - 77 zł  (dostępne dwa odcienie)


Opakowanie produktu jest plastikowe, ale dosyć solidne z gąbeczka w środku, która nie nadaje się do użycia. Lusterko, które może być pomocne do poprawek w ciagu dnia.  Grafika rodem z dżungli, przyjazna dla oka.
 Bronzer jest jedwabisty w dotyku,  w ciepłym odcieniu, ale nie ceglastym. Jest to na prawdę ładny, ciepły kolor, który zdecydowanie ociepli i ożywi blade cery. Pachnie intensywnie masłem kakaowym. Wystarczy otworzyć pudełeczko i już wydobywa się z niego zapach. Mnie się osobiście podoba. 




Ten bronzer bardzo mi przypadł do gustu. Wykończenie ma satynowe, nie ma drobin, daje piękny, zdrowy wyglad skórze. Jego odcień pięknie ociepli blade cery, czyli między innymi moja. Idealnie się nada do suchych cer. Nie tworzy plam, można stopniować jego widoczność, co zalecam. Jedna warstwa bronzera daje bardzo delikatny efekt. Dlatego też dokładam sobie 2-3 razy, w zależności jak mi pasuje. Nie pyli się znacząco, rownież nie znika z twarzy. Zdecydowanie jest to  świetny bronzer.  Nie dostrzegam w nim minusów. Praca z nim jest przyjemna, szczerze polecam.

Przeważnie używałam chłodniejszych bronzerów, jednak dzięki niemu widzę, że "zdrowiej" wygladam używając właśnie cieplejsze odcienie. Oczywiście wiem, że do typowego konturowania raczej się nie nada. 
Używam go cały czas, odkad go nabyłam. 

Jest jeszcze dostępny stacjonarnie w douglas (niektórych),  produkt zostaje wycofywany, więc kto ma chęć musi się śpieszyć. 





Może macie ten bronzer? :)

Klaudia 

środa, 13 września 2017

Jesienny makijaż, czerwień, braz i złoto

Hej!
Przedstawiam Wam moja pierwsza propozycje makijażu jesiennego w tym roku.




Makijaż oczu został wykonany paleta Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance, rzęsy Ardell, a usta to pomadka Golden Rose Velvet Matte 02.

Jakich kolorów używacie jesienia? 

sobota, 9 września 2017

The Body Shop SPA OF THE WORLD Japanese Camellia Cream

Hej! 
Tym razem przychodzę do Was z kolejna recenzja cuuudownego kremu do ciała! 




Pojemność: 350 ml
Cena około 99-110 zł (allegro) 
Wydajność: wydajny! 
Opakowanie: solidny, gruby plastik, ciężkie. 


Skoro zdradziłam na samym początku, że ten krem do ciała jest taki cudowny, muszę napisać co mnie w nim tak zachwyciło, a więc... Do rzeczy! 

Konsystencja, krem jest jak pianka, trochę gęsty mus. Rozprowadzany po skórze przypomina mi lody badź gęsta śmietankę. Nie mam najmniejszych problemów, aby szybko i dokładnie wmasować go w skórę. Nigdy nie miałam nic do ciała, co by miało tak inna, a jakże mi odpowiadajaca konsystencję. 
Zapach, bardzo elegancki, kwiatowy i kobiecy. Podoba mi się, nie drażni nosa, ani mojej głowy, a przy mocniejszych i ostrych zapachach strasznie się męczę i źle się czuję. Smarując się wieczorem nie czuję zapachu rano. Jednak piżama pachnie kremem. 
Wydajność, po ponad miesiącu zużyłam pół opakowania, używajac codziennie na całe ciało. Myślę, że to niezły wynik!  
Nawilżenie? Otóż tutaj byłam pozytywnie zaskoczona! Jestem fanka masełek do ciała tej firmy, jednak one słabiej nawilżaja niż ten krem. Zdecydowanie jest to wyższy stopień nawilżenia. Skóra po użyciu jest gładka. 
Dodatkowe plusy? 
Relaks, na prawdę ten zapach jest relaksujacy, możemy poczuć się jak w SPA. 
Dla mnie nic dodać nic ująć.  Nie mam do czego się przyczepić. Dodam, że to spontaniczny zakup, do którego zostałam trochę namówiona przez mojego Ukochanego i nie żałuję. Jest to strzał w dziesiątkę!  
Czy mam ochotę na nowe opakowanie? 
Tak! Nabrałam  rownież ochotę na inne kosmetyki z tej serii. 



Miałyście coś z tej linii? 
Dajcie znać czy lubicie kosmetyki z The Body Shop i co jeszcze mi możecie polecić. 

sobota, 2 września 2017

OPI GelColor Suzi Nails New Orleans

Hej! 
Dziś wpis pazurkowy, tym razem postanowiłam na cukierkowy róż. Bardzo podoba mi się taki kolor na paznokciach. Na płytce sa dwie warstwy lakieru. :) 




Dajcie znać czy Wam się podoba! 

Wpadajcie na facebooka, tam więcej nie publikowanych zdjęć. :)