środa, 13 września 2017

Jesienny makijaż, czerwień, braz i złoto

Hej!
Przedstawiam Wam moja pierwsza propozycje makijażu jesiennego w tym roku.




Makijaż oczu został wykonany paleta Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance, rzęsy Ardell, a usta to pomadka Golden Rose Velvet Matte 02.

Jakich kolorów używacie jesienia? 

sobota, 9 września 2017

The Body Shop SPA OF THE WORLD Japanese Camellia Cream

Hej! 
Tym razem przychodzę do Was z kolejna recenzja cuuudownego kremu do ciała! 




Pojemność: 350 ml
Cena około 99-110 zł (allegro) 
Wydajność: wydajny! 
Opakowanie: solidny, gruby plastik, ciężkie. 


Skoro zdradziłam na samym początku, że ten krem do ciała jest taki cudowny, muszę napisać co mnie w nim tak zachwyciło, a więc... Do rzeczy! 

Konsystencja, krem jest jak pianka, trochę gęsty mus. Rozprowadzany po skórze przypomina mi lody badź gęsta śmietankę. Nie mam najmniejszych problemów, aby szybko i dokładnie wmasować go w skórę. Nigdy nie miałam nic do ciała, co by miało tak inna, a jakże mi odpowiadajaca konsystencję. 
Zapach, bardzo elegancki, kwiatowy i kobiecy. Podoba mi się, nie drażni nosa, ani mojej głowy, a przy mocniejszych i ostrych zapachach strasznie się męczę i źle się czuję. Smarując się wieczorem nie czuję zapachu rano. Jednak piżama pachnie kremem. 
Wydajność, po ponad miesiącu zużyłam pół opakowania, używajac codziennie na całe ciało. Myślę, że to niezły wynik!  
Nawilżenie? Otóż tutaj byłam pozytywnie zaskoczona! Jestem fanka masełek do ciała tej firmy, jednak one słabiej nawilżaja niż ten krem. Zdecydowanie jest to wyższy stopień nawilżenia. Skóra po użyciu jest gładka. 
Dodatkowe plusy? 
Relaks, na prawdę ten zapach jest relaksujacy, możemy poczuć się jak w SPA. 
Dla mnie nic dodać nic ująć.  Nie mam do czego się przyczepić. Dodam, że to spontaniczny zakup, do którego zostałam trochę namówiona przez mojego Ukochanego i nie żałuję. Jest to strzał w dziesiątkę!  
Czy mam ochotę na nowe opakowanie? 
Tak! Nabrałam  rownież ochotę na inne kosmetyki z tej serii. 



Miałyście coś z tej linii? 
Dajcie znać czy lubicie kosmetyki z The Body Shop i co jeszcze mi możecie polecić. 

sobota, 2 września 2017

OPI GelColor Suzi Nails New Orleans

Hej! 
Dziś wpis pazurkowy, tym razem postanowiłam na cukierkowy róż. Bardzo podoba mi się taki kolor na paznokciach. Na płytce sa dwie warstwy lakieru. :) 




Dajcie znać czy Wam się podoba! 

Wpadajcie na facebooka, tam więcej nie publikowanych zdjęć. :) 

środa, 30 sierpnia 2017

Makijaż ślubny '17

Hej! 
Tym razem zaprezentuję Wam moja propozycję makijażu ślubnego. Nie jest to typowy klasyczny ślubniak w brazach, tylko subtelny z kolorem różowym,  a także w załamaniu powieki pojawiły się odcienie pomarańczowe. Film możecie znaleźć na YouTube: Kakuna Beauty. 






Dajcie znać jak podoba Wam się taka propozycja! :) 

sobota, 19 sierpnia 2017

Mój pierwszy raz: paznokcie hybrydowe! OPI GelColor

Hej! 
Nareszcie się skusiłam i kupiłam wszystko co potrzebne jest do wykonania hybryd. Myślałam, że będzie to bardzo trudne, ale w rzeczywistości tak nie jest. Zrobiłam paznokcie bez większego problemu. Jedynie trochę daleko skórek pomalowałam, gdyż bałam się, że je zaleje. Następnym razem pomaluje blisko. 

Dlaczego zdecydowałam się na hybrydy OPI?
Tylko dlatego, że miałam już je na paznokciach przy wizycie pazurkowej u drugiej osoby. Byłam ich pewna. Lakiery śmiało wytrzymuja 3 tygodnie (potem juz ściagłam i nie wiem jak z dłuższym czasem) jezeli normalnie myjecie ręce. Jeżeli macie prace majac ręce po kilka godzin mokre, w wodzie to raczej nie wytrzymaja tyle. Z reszta każdy lakier hybrydowy zostaje osłabiony przez kontakt z woda, szczególnie jeżeli moczy się je po kilka godzin. Na pewno wiecie o tym.

Na razie nie mam dużo kolorów, ale... Powoli! :D Rozkręcam się dopiero. 
Przechodzac do rzeczy! 

W tym poście pragnę Wam zaprezentować dwa kolory, cudowne moje, ukochane fiolety! 





Pierwszy kolor jest pastelowy "Do you lilac it?", zupełnie do mnie przemawia jak każdy fiolet, kojarzy mi się z bzami i letnimi kwiatami.
Za to "a grape fit" jest już typowym fioletem. 
Nie mam doświadczenia z innymi lakierami, ale wydaje mi się, że te lakiery nie sa zbytnio gęste. Takie w sam raz, dobrze mi się z nimi pracuje. 
Nakładałam po 2 warstwy jak zaleca producent. Pastelowy kolor ma delikatnie mniejsze krycie, ale przy dwóch jest ono całkowite. 




O lampie będzie słów kilka, kiedy dobrze ja przetestuje. Zdradzę tyle, że mam typ sunone. 


Używałyście kiedyś lakiery hybrydowe marki Opi? 



Dostaniecie je np. tutaj: beautycom.pl 
http://victoriasbeauty.com
na allegro badz ebay. 


wtorek, 8 sierpnia 2017

Włosowe Love #7, 4 msc od obciecia!



Hej! 

"Za chwile" mina 4 miesiace odkad obciełam włosy... Czas leci jak szalony! W ubiegłych dwóch miesiach było widać różnicę w długości, teraz niekoniecznie. Być może porost stanał w miejscu lub ja tego nie widzę. 

Kwiecien


Czerwiec


Sierpien


Czerwiec i lipiec


Niestety idealnie z tej samej perspektywy ciężko zrobić zdjęcie.

Wiecie co mnie zadziwia? 
Nie muszę ich jeszcze podcinać co musiałabym już zrobić w przypadku bardzo długich włosów. Ciagle sprawdzam czy wszystko jest "okej".(Przyzwyczajenie). Okazuje się, że konce wygladaja super. Myślę, że na jesień dopiero przyda im się podcięcie. 


Pielęgnacja bez zmian. Szampon Selsun Blue, olej arganowy, raz na jakiś czas domowa maseczka z awokado. Na razie odzywka oliwkowa z Palmers, sporadycznie odzywka o konsystencji wody. Zupełnie mi to wystarcza, z czego jestem bardzo zadowolona. 
Dajcie znać jakie znacie dobre maski i odżywki do włosów. Chętnie kupię coś nowego! 

Cały czas zapuszczam i szczerze mówiac nie wiem czy wracam do długości "nad pupe"... :P Wszystko okaże się z czasem.

Tak na marginesie coś na szybszy porost włosów też możecie mi polecić, oprocz słynnej wcierki z Jantar, ponieważ ta "kupuje" od kilku miesięcy i jakoś kupić nie moge (haha). Chcę, aby jeszcze urosły do listopada, ponieważ wtedy wybieram się na wieksza uroczystość. 

Podsumowujac: ostatnie miesiace dla moich włosów sa pozytywnie zaskakujace! 



Pozdrawiam, 
Klaudia! 


sobota, 29 lipca 2017

Wierna Ardell - Demi Wispies

Hej! 
Nie pamiętam kiedy ostatnio pisałam coś na blogu, na YouTube też mnie nie ma. Nie mam czasu, po prostu. Tęskni mi się za makijażami.. :( Mam nadzieję, że jakoś ogarnę czas i będzie mnie więcej. 

Post poświęcony cudownym rzesa. Jestem wierna Ardell już od długiego czasu. Uwielbiam ich rzęsy ,szczególnie na cienkim paseczku. Nigdy mnie nie zawiodły, to z ta firma zaczęłam przygodę z doklejaniem kępek, a z czasem rzęs. Nie kusza mnie wcale inne firmy, chociaż pasowałoby popróbować różne i nie być takim nudnym, co? :D 

Zaprezentuję Wam model Demi Wispies, który skradł moje serce (jak większość).




Lubię sztuczne rzęsy za to, że przyklejam je kiedy mam ochotę, nie wypadaja jak przedłużane, a wygladaja bardzo naturalnie. Jest to dla mnie kropka nad i! Nigdy nie mam obawy, że sie odkleja, a jakby czasem się poluzowaly w kaciku zawsze mam ze soba klej. (Trzeba byc przygotowanym na wszystko).

A Wy drogie Panie, doklejacie rzęsy sobie na codzień, może od święta lub wcale?