środa, 30 grudnia 2015

Lawendowy makijaż: romantyczny i świeży

Cześć! :)

Dziś napadło mnie znowu na fiolety, ale w subtelnym, romantycznym wydaniu. Makijaż na pewno spisze się na walentynki, jako śluby czy też każdą inną okazję. Do tego połówki rzęs Ardell, bardzo delikatne. Główną rolę pełnią tutaj mieniące się cienie z palety Makeup Revolution Eyes Like Angels. Kącik rozjaśniony cudownym lekko różowym cieniem. Do tego cienie z My Secret. Całą twarz dziś wykonturowałam podkładami z Kobo, a czoło pudrem brązującym również My Secret. Więc? Zapraszam na zdjęcia! 












Podoba Wam się takie subtelne wydanie? :) 

 ♥  


Kosmetyki użyte do makijażu:
Cream BB Bell HYPOAllergenic 
Rozświetlacz Wibo
Róż Catrice
KOBO PROFESSIONAL Face Contour Mix
Puder brązujący z My Secret
POWDER FIXING Wibo (puder)
Cienie Makeup Revolution "Eyes Like Angels"
Cień fioletowy i różowy z paletki My Secret "Autumn Blossoms"
Eyeliner żelowy Maybelline 
Usta delikatnie podkreślone farbką do ust Lip Tint Bell HYPOAllergenic 
Połówki rzęs ARDELL nr 301
Mascara Lovely (żółta)




niedziela, 27 grudnia 2015

Mój makijaż świąteczny & LBA

Dzień dobry Kochani!

Pokażę Wam makijaż jaki nosiłam w Boże Narodzenie. Brąz, stare błyszczące złoto i miedź. Elegancki i łatwy do wykonania makijaż. 






Podoba się?
* * * 

"Liebster blog award"


(obrazek stworzony przeze mnie)


Dziękuję za nominacje Geek bsf  do pytań. ;) Co prawda nie piszę takich postów, ale raz nie zaszkodzi. Ważna sprawa - nie nominuję sporo osób, wybaczcie. Nawet chyba tyle blogów o mniejszej ilości obserwatorów nie oglądam.
(Zdaje sobie sprawę, że ma być 11 pytań i 11 blogerów o mniejszej ilości obserwatorów do wypromowania ich).

Więc... Odpowiadam na pytania! 

1. Książka czy film? 
Hmmm... Bardzo trudne pytanie, wybieram oby dwie opcje chociaż ostatnio więcej oglądam niż czytam.

2. W jaką książkową postać chciałabyś się się zamienić na jeden dzień?
Przepadłam... Nie mam pojęcia w kogo! :) Zawsze żartuję, że list do szkoły magii do mnie nie dotarł, a więc niech będzie Hermiona z "Harrego Pottera". 

3. Jaki jest Twój ulubiony gatunek książek, czy filmów?
HORROR, HORROR, HORROR - film. 
Co do książki - przeczytam każdą. 

4. Która książka sprawiła, że do dzisiaj nie możesz się pogodzić z jej zakończeniem? 
Już dawno czytałam książkę "Prey", po polsku tytuł chyba brzmi "Cena miłości". Skończyła się tak, że chciałabym wiedzieć co dalej... A drugiej części nie ma z tego co wiem. 

5. Czekolada, czy żelki?
A mogę jeść na zmianę? :D Oczywiście, że oby dwie dobrocie, gdyż uwielbiam jedno i drugie. 
Jednak na pierwszym miejscu stawiam chipsy. 

6. Jaka jest Twoim zdaniem najlepsza książkowa ekranizacja?
Hmm... Ciężkie pytanie, więc nie odniosę się do najlepszej, tylko tak ogólnie. 
Jako dziecko czytałam "Anię z Zielonego Wzgórza" i każda część filmu bardzo mi się podoba równie jak książka. 
Nie zapomnijmy o "Harrym Potterze" jak i o "Zmierzchu" - lubię wszystkie części filmów tych książek. 
Nawet "50 twarzy Greya" było całkiem dobre, ale moim zdaniem główna aktorka mogłaby być młodsza. Liczyłam na kogoś innego. Gdyby nie dobra gra aktorska nie obroniliby się u mnie. 
"Kod Da Vinci" - lubię film, ale książki nie czytałam. 
Czytałam "Opowieści z Narnii: lew, czarownica i stara szafa" i przyznam, że książka i film są tak samo dobre! 

Dużo filmów oglądałam, które mi się podobały, na podstawie książek, ale ich nie czytałam, więc byłoby to na tyle. 

7. Która książka Twoim zdaniem ma najpiękniejszą okładkę?
Nie mam pojęcia! :)

8. Jaki jest Twój ulubiony aktor/aktorka i w jakim filmie uwielbiasz go/ją oglądać?
Nie mam ulubionej aktorki czy aktora.

9. Batman, czy Superman?
SUPERMAN! :D 

10. Wolałabyś spotkać wampira, czy wilkołaka? 
Wampira, dlatego, że mam wampirze zęby, jestem blada jak wampir. :) Odpowiedź była prosta. 

11. Która piosenka towarzyszy Ci podczas tegorocznych świąt? 
Między innymi: 
"Last Christmas"
"Let it snow" 
"Merry Christmas everyone" 

Dobrnęłam do końca!

Czas na moje pytania do Was:

1. Czym kierujesz się w życiu?
2. Masz marzenia? 
3. Chipsy czy cukierki?
4. Ulubiony film?
5. Od kiedy jesteś blogerką? (podaj rok)
6. Ulubiona pora roku?
7. Jak minęły Ci święta?
8. Lubisz kakao? :D 
9. Jaki masz charakter?
10. Mocny makijaż czy delikatny?
11. Twój ulubiony cytat to...? 

Nominuję dziewczyny z blogów:

1. http://jwsmakeup.blogspot.com/
2. http://liciamakeup.blogspot.com/
3. http://monetkahair.blogspot.com/
4. http://yumibloguje.blogspot.com/
5. http://malinowyxmakeup.blogspot.com/
6. http://joyofjelly.blogspot.com/
7. http://ka-em-makeup.blogspot.com/
8. http://mintwithraspberry.blogspot.com/
9. http://koosmetycznyswiatmoimioczami.blog.pl/

Myślę, że to byłoby na tyle.  :)

Pozdrawiam! 

środa, 23 grudnia 2015

Makijaż świąteczny - mieniący się granat i srebro + życzenia

Cześć!

Przychodzę do Was z ostatnim postem tuż przed wigilią i świętami. Chciałam Wam zaprezentować mocny makijaż świąteczny. Kolo srebrny z MUR odzwierciedla słynne folie do powiek. Do tego pięknie mieniący granat i odrobina czerni. Nie mogło się obyć bez kreski. Delikatnie twarz podkreślona bronzerem + Carmex. Żeby było ciekawiej dziś makijaż na mojej UKOCHANEJ SIOSTRZE i zarazem modelce. :) Dziś totalnie jestem bez makijażu, porządki zrobiłam. Zapraszam na zdjęcia!

Ps. W roli fotografa tym razem ja. 


W świetle dziennym.



W świetle sztucznym, jak widać pięknie się mieni, więc też to dobra opcja na makijaż karnawałowy. 


i w okularkach



Podoba się Wam?

Makijaż wykonany cieniami z palety Makeup Revolution
EYES LIKE ANGELES 



Kochani z okazji świąt życzę Wam wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń, zdrowia i czego tylko pragniecie! :)

Mam jeszcze dla Was góralskie życzenia, które możecie usłyszeć u mnie na Podhalu;

Na scynście, na zdrowie, na to Boze Narodzenie, na tyn Nowy Rok!
Sypnym po wos owsa ziorkiym, z nadchodzoncym nowym rokiem.
Niek z ziorka rośnie miarka, za koździutkim siywcy krokiem.
Zebyście mieli chleba, kielo wom trzeba,
Zebyście mieli cielicek, jako w lesie jedlicek.
Zebyście mieli owiecek, kielo w kopcu mrowiecek.
Zebyście mieli wołków, kielo w płocie kołków.
Zeby były konie zbrojne, zeby było krowy dojne.
Zeby były hrube kłosy, coby nik nie chodziył bosy.
Zeby sie chowały dzieciontka, cielontka i prosiontka.
Zebyście byli weseli, jako w niebie janieli.






WESOŁYCH ŚWIĄT! :*


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Wibo: DELUXE BRIGHTENER, ekskluzywny korektor - recenzja

Hej!
Do końca roku już niedaleko, więc "jadę" z recenzjami. Dziś o ciekawym korektorze, który jest dostępny w Rossmannie. Kupiłam go na promocji -49%. 

Czy się z nim polubiłam?
Sami przeczytajcie! :)



Ekskluzywny korektor rozświetlający na stosowania na wrażliwą skórę okolic oka. Wzbogacony w składnik aktywny DIPEPTIDE tzw. botoks like. Wygładza istniejące zmarszczki oraz zapobiega powstawaniu nowych. 
Formuła bogata w panthenol, wit PP, A, C i E, które nawilżają i pielęgnują oraz kofeinę, która maskuje cienie pod oczami oraz usuwa oznaki zmęczenia. Dodatkowo ekstrakt ze Scutellarii działa łagodząco i przeciwalergicznie.
Korektor zwiera składniki optycznie rozpraszające światło, daje efekt soft-focus.
Przebadany dermatologicznie. 

Zawartość: 1,7g


Działanie:
*rozjaśniające 
*anti-age 
*pielęgnacyjne
*łągodzące
*przeciwalergiczne
*nawilżające
*efekt soft-focus

Składniki aktywne:
* DIPEPTIDE
*panthenol
*wit. PP, wit. A
*wit. C, wit. E
*kofeina
*ekstrakt z Scutellarii 

* * * 
"Ekskluzywny korektor" - sądząc po opakowaniu rzeczywiście wygląda na taki. Aplikatorem jest pędzelek, który ułatwia nakładanie produktu w okolicach oczu. 


Korektor ma różowe tony, ale ładnie wtapia się w skórę. Akurat nie mam problemu z korektorami, które maja różowe tony czy żółte. Jestem totalnie blada - "porcelanowa cera" i każdy się do mnie dopasowuje. Nie ma to jak być neutralnym. :D 



Ładnie rozjaśnia cienie pod oczami (chociaż nie na 100%, mam ciemne i duże zasinienie). Rozstawia skórę rozświetloną, zdrowo wyglądającą. Nadaje się również do konturowania. Spisuje się na czole, nosie, łuku kupidyna czy brodzie. 
Po przypudrowaniu (używam FIXING POWDER z Wibo) utrzymuje się ładnie cały dzień.
Nie podkreśla moich zmarszczek mimicznych, wynikających z budowy oka. Oczywiście trzeba dobrze umieć zaaplikować korektor, o czym trzeba pamiętać! Wklepuję od zewnętrznej strony do wewnętrznego kącika oka, w stronę nosa. Dzięki temu nie wchodzi w zmarszczki mimiczne. :) 





Nie waży się z kremem pod oczy. 
Ładnie wygląda też na powiece czy pod łukiem brwiowym. 

Ogólnie, jest to dobry korektor, lekki, ładnie rozświetlający i odbijający światło. Podoba mi się poświata jaką zostawia.  Mi się bardzo dobrze sprawdza. 
Kosztuje około 15 zł. 



Skusiłyście się już na niego? :) 

sobota, 19 grudnia 2015

AVON: odżywka nawilżająco-odżywcza. Migdały i awokado

Cześć! 
Nie mam ostatnio czasu napisać recenzji, a co dopiero wykonać makijaż. Na szczęście znalazłam chwilkę czasu i mam dla Was recenzję. 



Potrzebowałam odżywki, którą będę mogła szybko zastosować, po umyciu włosów, bez spłukiwania. Takie produkty są dobre, gdy nie mamy czasu wieczór i jesteśmy zmęczone.
Nigdy nie miałam odżywek z Avonu, więc skusiłam się na tą. Była na promocji.
Zapach jest przyjemny, konsystencja lejąca, przypomina mi jogurt.
Nie utrudnia to jednak rozprowadzania po włosach. Mimo tego, że odżywka jest rzadka, nie spływa z włosów. 
Jak sam producent mówi włosy powinny być nawilżone i odżywione. Niestety efekt nie jest jakiś super, a nawet dobry. Powiedziałabym, że bardzo przeciętny. 
Co do nawilżenia - trochę "działa", ale jak dla mnie to efekt "ujdzie w tłumie" :).
Odżywienia żadnego nie zauważyłam.
Więcej oczekiwałam od tej odżywki... Na pewno nie skuszę się ponownie, lecz ją zużyję do końca. 
Jest bardzo wydajna, Przy pojemności 200 ml i tak wystarczy mi na długo, a mam długie włosy.




Wolę jednak używać mojej ulubionej maski Kallos, ponieważ efekty są świetne i zauważalne i mojego cudownego olejku z marakui. :) 


Używałyście jej?
Może Wy miałyście lepsze rezultaty? 


Pozdrawiam! 

niedziela, 13 grudnia 2015

Makijaż Sylwestrowy III (paletka AUTUMN BLOSSOMS, eyeliner GLAM SPECIALIST My Secret)

Cześć Kochane! :)

Dziś zaprezentuję Wam obiecany i trzeci makijaż Sylwestrowy. Jest to moja ostatnia propozycja w tym roku. Jest on wykonany paletką jak i nowym eyelinerem z My Secret. Jestem strasznie zadowolona, ponieważ eyeliner z limitowanej edycji jest dokładnie w takim kolorze jakim chciałam. Na dodatek jest trwały. Dawno tak cienkim pędzelkiem nie malowałam kreski, ale chyba mi wyszła całkiem nieźle. 

Chciałam dodać, że makijaż jest stworzony w większości bardzo tanimi kosmetykami. 




Trochę "złotka" w kącikach dodałam z palety Beauties Factory. 



(kupiłam niedawno na promocji za 7zł.) 




Kosmetyki użyte do makijażu
Bell HYPOAllergenic BB Cream Make-up nr 01
Wibo POWDER FIXING
Wibo DELUXE BRIGHTENER (korektor)
My Secret bronzing powder for contouring (puder brązujący)
MAC róż Early Morning  <3 
Wibo DIAMOND ILLUMINATOR 
Bell błyszczyk MILKY SHAKE nr 06
Deni Carte baza pod cienie 
Maskara curling Pump Up 
My Secret Natural Beauty AUTUMN BLOSSOMS - paletka (wszystkie kolory)
Beuties Factory - złoty cień 
My Secret GLAM SPECIALIST EYELINER, Cobalt nr 13 
Rzęsy ARDELL (nie mam numerka)
Brwi: brązowy cień z palety MUR 'Hot Smoked' + Wibo eyebrow STYLIST 



Podoba Wam się delikatniejsza wersja na Sylwestra? :) 

czwartek, 10 grudnia 2015

Moja przygoda z makijażem: jak to się zaczęło? Kiedy? Jakie postępy zrobiłam?

Witam Kochane Kobietki!
Taki post planowałam już dawno, ale dopiero teraz mam czas, by go napisać. Zaprezentuję Wam może makijaże kiedyś i "dziś". Opowiem w czym się podszkoliłam, a przede wszystkim: dlaczego zaczęłam malować? :) 

Przygodę z makijażem na "szerszą skalę" zaczęłam w styczniu 2013 r.
Bardzo podobały mi się makijaże różnych kobiet, które prowadziły blogi. Stwierdziłam, że ja też tak chcę! Po prostu. 
W styczniu obchodzę swoje urodziny i właśnie od mojego Ukochanego Faceta dostałam pierwszą paletkę Sleek. Oczywiście byłam baardzo zadowolona. Zrobiłam nią wiele pierwszych makijaży. 
Pokażę Wam jak wyglądały moje początki:





Nieroztarte cienie, brwi jakieś dziwne, ale... Takie początki, cóż poradzić. :D 
Chcę Wam pokazać jaką pracę wykonałam, że dziś moje makijaże wyglądają sporo lepiej. Dużo czytam, uczę się od innych, chociażby przez oglądanie filmików na YouTube. Ostatnio przeczytałam książkę Red Lipstick Monster, którą serdecznie polecam.
 Śmiało mogę stwierdzić - jestem samoukiem! Nigdy nie byłam na żadnych kursach itp. 

Pamiętam, że od gimnazjum (bo też wtedy zaczęłam malować kreski z jaskółką) dostawałam wiele komplementów, że są bardzo ładne. Do dziś dziewczyny je komplementują, jest mi bardzo miło! Miałam więc motywację żeby próbować swoich sił w makijażu.

Chcecie zobaczyć moje kreski z grudnia 2012 r?  Proszę bardzo:

Nigdy nie lubiłam mieć "tapety na twarzy". Do dziś staram się nakładać niewielką ilość podkładu, ponieważ nie potrzebuję więcej. 
Nawet gdy miałam problemy z wypryskami w wieku gimnazjalnym też nie katowałam się "toną" podkładu. 
Po czarnych kreskach doszły niebieskie, potem róż, bronzer.
Dziś używam praktycznie wszystkiego, ale umiarkowanie. 

Moim wielkim przełomem, stosunkowo niedawno były i są usta w odważnych kolorach. 





Nie będę pisać dosłownie o wszystkim.

Sama reguluję brwi, metoda "3 linii" mnie kiedyś zawiodła i jest absurdalna! Dziewczyny, nie dajcie sobie nią zrobić krzywdy. Każda z nas ma inne proporcje twarzy i nie sprawdzi się u każdej z nas.
Sama dobieram kolor do brwi, jeszcze do niedawna wybierałam w rudych tonach co wyglądało na zdjęciach źle. Zdaję sobie ze wszystkiego sprawę. 

Teraz wiem, gdzie aplikować róż, bronzer, rozświetlacz. Jak blendować cienie; a miałam problem z rozcieraniem czarnego cienia.
Pierwszą charakteryzację na Halloween mam już za sobą.

Do wszystkiego doszłam SAMA!
Nikt nie niczego nie uczył. Spotkałam się z krytyką, że moje makijaże są "wieśniackie" - pozdrawiam ANONIMA! Do tego słyszałam, że moje kreski są nie takie jak trzeba. 

NIE PRZEJMUJĘ SIĘ TYM! 
Robię to, co sprawia mi przyjemność. Bardzo lubię malować i wiem, że mogę być w tym jeszcze lepsza. 

Do tego niektóre z Was mi zaufały i... Skusiłyście się na makijaże. Możecie je oglądnąć na moim fan page na facebooku (klik w ikonkę po prawej stronie). 


Podsumowując:
Dziękuję za wszystkie komplementy, pochwały i pozytywną krytykę. Będę robić dalej to, co kocham. Będę nadal blogować i malować. Będę pisać recenzje, będę tutaj. 
Nie ważne co powiedzą inni ludzie, ważne jest to co robię. Jeżeli  komuś się coś nie podoba to po prostu - proszę nie oglądać moich postów. 

Cieszę się, że mam małe grono obserwatorów.
Ostatnio statystyki bloga znacznie wzrosły! Jesteście KOCHANI! 

Przyznam, że mam marzenia związane z makijażem/produkcją. Chyba każdy z nas ma. 

OGROMNE WSPARCIE odstaję od mamy, siostry i mojego Lubego. :*
Z resztą, dzięki starszej siostrze założyłam bloga. 


PAMIĘTAJCIE! 
Nigdy się nie poddawajcie, chociażby nie wiem co się działo w Waszym życiu.



Makijaże kiedyś:


W tamtym roku:


Dla porównania
ten rok:









Dziękuję za przeczytanie,

Klaudia. 


wtorek, 8 grudnia 2015

Tołpa: green, oczyszczanie. Łagodny żel do twarzy i oczu.

Cześć Kochane! :) 

Powoli zbliżamy się do końca roku. Mam nadzieję, że wyrobię się z recenzjami, które mam zaplanowane. Chciałabym napisać posty przed świętami. Czas biegnie nieubłaganie, ale cieszę się, że niedługo nowy rok. W planach mam jeszcze trzeci z kolei makijaż na Sylwestra. Jeszcze nie wiem czy będzie on tak mocny jak poprzednie, czy zdecyduje się na coś delikatniejszego. Pożyjemy, zobaczymy! 




Łagodny żel do mycia twarzy i oczu 
łagodnie oczyszcza
nawilża i odświeża

hypoalergiczny 
skóra: wrażliwa, normalna i mieszana
roślinne składniki: bławatek, lukrecja


ps. lukrecja świetnie "wiąże wodę w skórze". Prawda, że jest coś w tym poetyckiego? 

*wiemy, że
skóra wrażliwa i podrażniona potrzebuje delikatnej, oczyszczającej pielęgnacji. 
Takiej, która pójdzie jak z płatka.
Odświeży, nawilży oraz przywróci uczucie komfortu. Bławatek i lukrecja potrafią to zrobić niezauważalnie. 

*nasz żel
oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń. Jest łagodny i można go używać do demakijażu oczu i ust. Nawilża i odświeża. Łagodzi podrażnienia i przywraca komfort. 


*sposób użycia
rozprowadź żel na powierzchni twarzy, oczu, ust i szyi. Delikatnie masuj kolistymi ruchami, a następnie spłucz wodą. Stosuj rano i wieczorem. 


*małe wielkie składni torf tołpa, ekstrakt z kwiatów bławatka, ekstrakt z korzenia lukrecji 

być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żadnej z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni.

ewentualne zmiany w wyglądzie produktu wynikają z zastosowaniu naturalnych składników aktywnych. 

mała wielka pielęgnacja 
kiedy mówimy "mała wielka pielęgnacja" mamy na myśli codzienne, drobne, ale  przemyślane czynności, bo uważamy, że to suma małych rzeczy daje duży efekt. 


0%
sztucznych barwników, PEG-ów, SLS-u, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i donorów formaldehydu 

tak
naturalny kolor, roślinne składniki aktywne fizjologiczne pH, konserwanty 
opakowanie bezpieczne dla środowiska - poddawane recyklingowi. 

Pojemność:150ml 
ważność: 3 msc od otwarcia 

 * * * 

Szukałam czegoś, co nie będzie podrażniać mojej skłonnej do podrażnień, alergii twarzy i zaciekawił mnie ten produkt. Kupiłam go w Biedronce. 




Tubka jest przezroczysta, miękka. Widać w niej lekko żółtawy żel. Opakowanie posiada wygodny zatrzask. 
Podoba mi się forma, w jakiej zostały napisane wszelkie informacje. Miło się je czyta.  

Żel jest delikatny i świetnie oczyszcza twarz. Również doskonale radzi sobie z demakijażem na wilgotnej twarzy. Lubię używać go po zmyciu makijażu, kiedy chcę do końca oczyścić twarz, tak aby nic nie zostało. Myję nim twarz, oczy, usta oraz szyję. 
Ładnie rozpuszcza eyeliner i tusz do rzęs. Likwiduje zaskórniki, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Nie ma po zmyciu uczucia "ściągniętej" skóry. 
Bardzo się z nim polubiłam. Jest bardzo wydajny, a mamy tylko 3msc na zużycie, więc trzeba się śpieszyć. 

Jeżeli szukacie hypoalergicznego żelu to polecam ten! 

Cena: około 15zł. 


Używałyście już go może? :) 



sobota, 5 grudnia 2015

Makijaż Sylwestrowy II

Cześć! :) 
Druga propozycja makijażu na Sylwestra. Tym razem z brokatem. Ciemne oczy, mocne usta - na taką okazję możemy poszaleć, bez obaw. Sylwester to taki czas, kiedy bawienie się kolorem, brokatem jest nawet wskazane. Jeżeli nie chcecie żeby brokat "plątał" się Wam po domu, najlepiej użyć eyelinera brokatowego i problem z głowy.  
Zdjęcia robione z lampą. 








Kosmetyki
 BB CREAM BellHYPOAllergenic
Puder POWDER  FIXING Wibo
 Puder brązujący My Secret 
Rozświetlacz Wibo
Róż Catrice 
Pomadka FREEDOM Makeup 119 Adorn (piękny kolor!)
Baza pod cienie Deni Carte
Korektor Wibo
Żel stylizujący do brwi Wibo 
Fioletowy Brokat 
Mieszanka cieni: Sleek, Golden Rose, Technic Electric
Żelowy eyeliner Maybelline 
Połówki rzęs ARDELL 



A do tego... Dostałam prezent na Mikołaja!
Książkę! :D 


Biorę się do czytania, a Wy dajcie znać jak Wam się podoba makijaż.


Ps. Zapraszam na mój fan page, wystarczy kliknąć na ikonkę "fb" po prawej stronie bloga. Dziękuję za każdy 'lajk'! :)