niedziela, 28 lutego 2016

NONI CARE: nawilżający krem pod oczy

Dzisiejszym bohaterem wpisu jest krem pod oczy. Jeżeli chcecie wiedzieć czy warto się na niego skusić to zapraszam na recenzję. :) 


Szybko wchłaniający się krem pod oczy o przedłużonym działaniu nawilżającym. Zawiera substancje aktywne zawarte w soku Noni (Morinda citrifolia) oraz w ekstraktach z aloesu i grejpfruta, a także oliwy z oliwek i oleju awokado. Działa tonizująco, zmniejsza cienie i opuchliznę pod oczami.
(15 ml)

Kosmetyki Noni Care posiadają certyfikat BDIH.
Czym właściwie jest BDIH?

BDIH jest Stowarzyszeniem założonym w 1951 roku, zrzeszającym organizacje przemysłowe i firmy handlowe działające w branży farmaceutyków, produktów ochrony zdrowia, suplementów diety (żywności) i produktów higieny osobistej. Stowarzyszenie ma swoją siedzibę w miejscowości Mannheim w Niemczech i zrzesza już ponad 440 producentów i dystrybutorów:
*kosmetyków tradycyjnych i kosmetyków naturalnych
*suplementów diety (żywności)
*odżywek
*paraleków i produktów medycyny naturalnej 
*środków medycznych 

Producenci wyrobów oznaczonych pieczęcią BDIH  "Certified Natural Cosmetics", stosują naturalne surowce takie jak oleje roślinne, tłuszcze i woski, ekstrakty ziołowe, olejki eteryczne i substancje zapachowe pochodzące z kontrolowanych upraw ekologicznych lub pozyskiwane z "dzikich" zbiorów również podlegających ścisłej kontroli. Przy bardzo dokładnym dopieraniu każdego z surowców produkcyjnych, ogromną rolę odgrywa aspekt ekologiczny. 


Szata graficzna jest bardzo ładna. Biała tubka z zieloną zakrętką i napisami. Posiada bardzo precyzyjny aplikator "dziubek", z którego można wycisnąć niezwykle małą ilość produktu.
Pachnie cytrusami, bardzo przyjemnie. Za każdym razem kiedy używam napawam się zapachem. 
Konsystencja jest delikatna, ale niezwykle treściwa. 
Krem szybko się wchłania. Wklepując go delikatnie na noc, rano skóra jest nadal bardzo dobrze nawilżona. Dla mnie jest to wielkim plusem, ponieważ mam zmarszczki mimiczne, wynikające po prostu z budowy, pod oczami (na pewno widzieliście sporo razy jak prezentowałam makijaż), które potrzebują dużego nawilżenia, aby były mniej widoczne. 
Świetnie współgra z korektorem. Nałożony korektor pod oczy, na delikatnie wyschnięty krem nie waży się, ładnie wygląda. Nie roluje, nic z tych rzeczy. 
Niestety kartonik z kremu został wyrzucony przez kogoś z domowników i... Nie jestem pewna, ale krem posiadał informacje +25. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, że nie mam 25 lat. Skoro krem dobrze działa na mojej skórze i prosta moim wymaganiom to tym bardziej będę go używać. 
Zmniejsza opuchliznę. Gdy byłam niewyspana, stosując ten krem była ona trochę mniejsza niż zazwyczaj. 
Odrobinę niweluje cienie pod oczami. U mnie jest to uwarunkowane genetycznie, więc raczej żaden krem cudów nie zdziała. Jednak zawsze jestem zadowolona, gdy widzę jakikolwiek plus w tę stronę.
Gdy używałam zwykły krem pod oczy taki "Rossmannowski"  to moje cienie totalnie się pogorszyły. Wyglądałam co najmniej źle. Dzięki temu produktowi jest lepiej i przynajmniej sama siebie się nie boję. :D 






Podsumowując:
Za krem zapłaciłam około 15 zł, był na promocji. Jest bardzo wydajny. Wystarczy mi na bardzo długo. Podoba mi się niezwykle jego zapach jak i treściwa, a zarazem delikatna konsystencja. Nawilżenie jak za taką cenę jest na prawdę świetne. Nie dostrzegam w kremie żadnych minusów. Odpowiada on moim potrzebom. 
Polecam Wszystkim! 
Również jest wersja kremu dla "odrobinkę" starszych osób.

Kosmetyki Noni Care znajdziecie w Drogerii Natura. 
Warto sprawdzić, może coś Was zainteresuje! :) 

piątek, 26 lutego 2016

Bioelixire Macadamia oil + collagen SERUM (recenzja)

Witam Wszystkich.
Jestem w trakcie testowania przeróżnych produktów. Tym razem znów "coś" do włosków. Jeżeli jesteście ciekawe to gorąco zapraszam do czytania dalej.


Moje włosy są ostatnio zmęczone życiem. Jeżeli nie wiecie to mam bardzo długie. Podcinam je regularnie, ale muszę zdecydować się na ostre cięcie. Planuję skrócić je około 10 cm. Już czuje dreszczyk grozy!... Jednak będzie to dla nich najlepszy prezent jak i dla mnie. Włoski "odetchną" i na pewno na tym zyskają. Znając życie większość osób nie zorientuje się jeżeli tyle zetnę. 

Kiedyś udałam się do Biedronki po olejek z marakui, który bardzo lubię i... Wróciłam z SERUM! Jeszcze go nie miałam, więc z chęcią po niego sięgnęłam. Nie znam się za dobrze na składach, ale szukając informacji w internecie, wydaje się być dobry. 



Co mówi sam producent?

Serum macadamia + collagen. Silna odżywka do intensywnej regeneracji, nawilżenia i sklejania włókien włosa bez spłukiwania. Serum pobudza  cebulki włosów i chroni je przed wypadaniem. Ułatwia stylizacje i rozczesywanie, chroni kolor włosów, zawiera naturalny filtr UV. Działa nawilżająco i daje długotrwały efekt. 
Sposób użycia: Nakładaj serum na wilgotne włosy. Równomiernie rozłóż na obie ręce i starannie nakładaj na włosy. Zacznij nakładanie od końcówek włosów. 


* * * 



Buteleczka zawiera 20 ml serum. Kosztuje jakieś 6zł. 
Bardzo przypadła mi do gustu matowa zakrętka. Inna niż wszystkie.
 Odżywka cudownie, słodko pachnie! Trochę cukierkowo. Dla mnie bomba! Jest tłusta, konsystencja olejku. Dodatkowo jest bardzo wydajna. Wyprodukowana we Włoszech. 

Jak pisze producent po umyciu głowy, na wilgotne włosy nakładam serum na obie dłonie, delikatnie wcieram od końcówek, aż do wysokości uszu. Profilaktycznie wcieram odrobinę na głowę, tam gdzie robią się zakola, aby zapobiec wypadaniu.  
Produkt ładnie nabłyszcza włosy. Mam wrażenie, że delikatnie skleja końcówki. W dobrym tego słowa znaczeniu. Tak jakby scala delikatnie końce. Plusem jest również to, że posiada naturalny filtr UV.  Nawilża włosy, nie wysusza. Nie mam pojęcia czy zapobiega wypadaniu włosów, ponieważ musiałabym go wcierać w całą skórę głowy i to pewnie z kilka buteleczek. 

Jeżeli chcielibyście przetestować takie serum to polecam udać się do Biedronki.

SKŁAD
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Caprylic/Carpic Triglyceride, Parfum (Fragrance), Hydrolyzed collagen, Macadamia Ternifolia Seed Oil, C.L. 26100 (Red), Cl.L. (Yellow), C.L. (Green).



Życzę Wam miłego i weekendu. :) 

Cieszę się, że dziś piątek i odpocznę przez dwa dni. 

Na relaks: piosenka, którą ostatnio polubiłam. 

niedziela, 21 lutego 2016

Makijaż: Szaro, ciemno, ale sexy

Hej! :)
Dziś okropna pogoda i leje deszcz... Ostatnio padał śnieg, dziwna ta pogoda. Niech będzie zima normalna albo wcale. Może być wiosna. :D 
Właśnie co do pogody wykonałam szaroczarny makijaż. Jednak z dodatkiem rzęs i rozświetlonym kącikiem tworzy on sexy propozycję. Ostatnio wypadło mi trochę rzęs (co jakiś czas tak po prostu mam), więc nawet nie malowałam górnych tylko sztuczne dokleiłam. :)
Jest ponuro więc zdjęcia też są gorszej jakości niż przy poprzednim makijażu. Straciły na tym trochę kolory i przede wszystkim brwi, ale starałam się jakoś to odratować. 
Do tego strasznie podobają mi się czarne zdjęcia oczu, więc pokażę Wam taki misz masz. 













Makijaż oczu został wykonany w całości paletką Sleek Oh so special, a rzęsy to Demi 120 Ardell. 
Pomadka w kredce z Kobo Professional oraz kółeczko do konturowania. 
Róż z MACa, a brwi wypełnione pomadą z Freedom Makeup. 



Bardzo lubię takiego typu makijaże, a Wy? :) 

czwartek, 18 lutego 2016

Kallos Keratin (recenzja)



Maska do włosów w kremie Kallos Keratin z wyciągiem keratyny i proteiny mlecznej do suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym włosów. Dzięki zawartości keratyny i proteiny mlecznej o regenerujących właściwościach odbudowuje naturalną strukturę włosów wypełniając ubytki. Odżywia i chroni suche, łamiące się włókna włosów. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące. 



Jest to moja trzecia maska Kallos. Miałam jagodową i z algami. Przyszedł czas na keratynową, którą chciałam ze względu na moje łamiące się włosy. 
Konsystencja jest podobna do mocno ubitej śmietany, jak w każdej masce. Błyszczy się, nie jest lejąca, świetnie rozprowadza się na włosach i łatwo spłukuje. Pachnie mlecznie, bardzo przyjemnie. 
Bardzo lubię używać tej maski, ponieważ po niej włosy ładnie się błyszczą, są nawilżone, sypkie, mięciutkie i przyjemnie w dotyku. Wyglądają na zdrowsze i zadbane. Włosy po użyciu łatwo się rozczesują. Co do łamiących się końcówek to nie ma tutaj jakiś ekstra efektów. Jednak myślę, że warto zainwestować w tą maskę ze względu na keratynę. 
Towarzyszy mi ona po każdym myciu głowy. Trzymam ją na wilgotnych włosach 5 min i spłukuję.  Jest bardzo dobrym produktem do pielęgnacji. Nie obciąża włosów. Między innymi dzięki niej moje włosy wyglądają ładnie.
(DOPISEK: po tym poście zaczęłam ją używać raz na tydzień i jest to wystarczające).

Moim zdaniem każdy powinien używać masek, dopasowanych do swoich włosów, ponieważ stosowane regularne przynoszą efekty. Włosy na tym zyskują. 




A Wy? Lubicie używać masek do włosów?



niedziela, 14 lutego 2016

Makijaż czekoladka, czyli to co lubię!

Witam w ten piękny słoneczny dzień! :)
Przy takiej pogodzie, aż chce się malować! 
Dziś makijaż, który lubię, brązowe powieki. W kąciku rozświetlacz z Wibo, a żeby nie było nudno i tak "oczywiście" to kreska jest przydymiona czarnym cieniem. Daje to ciekawy efekt. Niby nic, a jednak dużo! Czerwone usta również muszą być, ponieważ też lubię taki kolor. Mocno wykonturowałam twarz na morko podkładami KOBO. Niestety aparat zjadł ten kontur szczególnie z czoła. Na linii wodnej cielista kredka, żeby oko bardziej się otworzyło. W wersji  wieczorowej pomalowałabym na czarno. 
Na dodatek makijaż oczu dziś bez sztucznych rzęs. Możecie więc zobaczyć jak moje rzęsy się prezentują się "same". :) 




 Wersja w okularkach. ;)



Kosmetyki:
*oczy*brwi*
Cienie z palety MUR Hot Smoked
oraz
Sleek Oh So Special
Rozświetlacz Wibo
Eyeliner żelowy Maybelline
Tusz Lovely
Korektor Smart Girls Get More 01 + Fixing Powder
Baz pod cienie Deni Carte
Wibo Brows Concealer 
Freedom Makeup Eyebrow Pomade "Medium Brown"

*Twarz*
KOBO Professional SMOOTH Makeu-up Base 
Revlon Colorstay Buff
Wibo Fixing Powder
Korektor KOBO Professional 
KOBO Professional Face Contour Mix 
*Usta*
Pomadka W7 'Ruby Red'




Buziaczki! Miłej niedzieli! :) 

czwartek, 11 lutego 2016

Smart Girls Get More - STAY LONG CONCEALER (recenzja)

Cześć! 
Kolejna recenzja, tym razem pierwszy bubel tego roku. Nie wiązałam zbyt dużych nadziei z tym korektorem, ponieważ kosztuje chyba około 8 zł. Jednak posiadam tanie kosmetyki, które są bardzo dobre. Nie zawsze cena idzie za jakością, o tym trzeba pamiętać.
Jeżeli chcecie się dowiedzieć dlaczego nie polecam tego produktu to zapraszam do czytania. :)



Od producenta
Face Concealer.
Korektor w płynie / Concealer NO 01

* * * 

Korektor bardzo mało kosztuje, więc chciałam sprawdzić jego jakość i przede wszystkim krycie. Mam spore cienie pod oczami, więc nie każdy korektor sobie poradzi. Musi mieć średnie krycie w kierunku mocnego lub takie, które da się stopniować warstwami na większe. 

Jak większość korektorów posiada aplikator z gąbeczką podobnie jak w błyszczykach. Kolor sam w sobie nie jest zły. Posiada żółte tony. Wszystko było dobrze, aż w końcu doszło do aplikacji.
Konsystencja na  skórze jest wodnista. Krycie jest marne, bardzo marne. Nie kryje moich cieni pod oczami. Gdy chcę nałożyć drugą cienką warstwę tworzą mi się pod oczami żółte plamy. Jest to niedopuszczalne. 
Czerwonych plam też zbytnio nie kryje, delikatnie bladną. 
Możecie to zobaczyć na mojej bliźnie poniżej: 



Co zrobić z takim bublem? 
Jedną warstwę nakładam na powieki i pudruję. Przynajmniej w miarę zakrywa cienkie żyłki. 
Nie lubię marnować i wyrzucać produktów, więc na dzień zużyję korektor właśnie w takim celu. 



Miałyście go? 

wtorek, 9 lutego 2016

Freedom Makeup Eyebrow Pomade - Medium Brown

Hej! :)

Dziś recenzja nowości w drogeriach internetowych polskich, czyli pomada do brwi marki Freedom Makeup. Osobiście nie znalazłam ani jednej polskiej recenzji na jej temat, więc zapraszam gorąco do czytania! 

Pomada, którą posiadam jest w kolorze Medium Brown.
Jej pojemność to 2.5g
Data przydatności 12 msc od otwarcia
Cena: 24.90 zł ( na Cocolita.pl)

Na kartoniku oprócz wagi, daty przydatności, koloru i składu nic nie ma, jeżeli chodzi o informacje produktu. 


W środku kartonika jest malutki, solidnie wykonany słoiczek. Zakręcany plastikową zakrętką. Wygląda bardzo estetycznie i elegancko. 
Raz mi spadł na podłogę i nic się z nim nie stało. Zero uszkodzeń. 


Kolor, który wybrałam jest przeznaczony dla brwi od jasnego do średniego brązu (z szarymi, zimnymi tonami). Nie chciałam brać z ciepłymi, więc dlatego padło na ten. 

Konsystencja pomady jest zbita, ale jednocześnie po brwiach sunie jak masełko. Bardzo łatwo maluje się nią brwi i można łatwo z nią przesadzić. Jest mocno napigmentowana. Używam jej w jak najmniejszych ilościach, a nadmiar z pędzelka dodatkowo wycieram o dłoń w trakcie malowania. 
Nie znalazłam informacji czy jest ona wodoodporna, więc raczej nie. Na opakowaniu nic o tym nie pisze. Utrzymuje się w świetnym stanie cały dzień, nawet w trudnych warunkach. Jest bardzo trwała, ale łatwo ją zmyć płynem micelarnym czy żelem. 
Jeżeli chcecie dużo tańszą pomadę wykonaną na podobieństwo tych z Anastasia Beverly Hills to myślę, że warto skusić się na tą. Cena nie jest najniższa, ale do jakości w sam raz. 

Podsumowując
Jestem bardzo z niej zadowolona, używam jej codziennie. Można nią wyrysować perfekcyjnie brwi jak i delikatniejsze, bardziej naturalne, dzienne. Za taką cenę warto się skusić jeżeli szukacie czegoś do brwi. 



Tutaj zamieszczę Wam zdjęcia z wykorzystaniem tej pomady:










Do następnego,
buziaczki! :*


niedziela, 7 lutego 2016

Romantyczny makijaż w fioletach ♥

Cześć! :)
Jeżeli długo mnie śledzicie to wiece, że lubię kolor fioletowy. Dlatego dziś propozycja romantycznego makijażu i różowych ust. 
Makijaż nada się na różne uroczystości. Zaczynając od ślubu po zwykłe spotkanie z rodziną. Co kto lubi. Wydaje mi się, że ładnie pasowałby do białej sukni, szczególnie gdyby były fioletowe dodatki. Osobiście lubię bardzo takie makijaże. Oczywiście ciemne smokey też! Dodatkowo zrobiłam zdjęcia w okularach, gdyż nie raz niektóre z Was piszą, że się "namachają", ubiorą okulary i buuum, nic nie widać, a to nie prawda! Noszę codziennie i nie narzekam pod tym względem. 








Co powiecie na taką propozycję? :D 


Kosmetyki:
*cienie*
Róż, burgund paleta Sleek Oh So Special
Fiolet Golden Rose

Eyeliner Maybelline (żelowy) 
Mascara Lovely
Rzęsy Ardell Baby Demi
Brwi Pomada Freedom Makeup Medium Brown

Baza pod podkład Kobo Professional SMOOTH MAKE-UP BASE
Cream BB Bell HYPOAllergenic 
Korektor Kobo Professional
Puder brązujący My Secret
Puder Max Factor Creme Puff
Róż Catrice
Szminka Golden Rose Velvet Matte 02 


Do następnego! :) 

piątek, 5 lutego 2016

Makijaż na każdą okazję - Walentynki, randkę, wesele

Witam! 

Dziś makijaż, który nada się na każdą okazję. Biel i odcienie brązów.  Jest łatwy do wykonania. 







Lubicie takie delikatniejsze propozycje makijażu? :)


Kosmetyki: 
Biały cień KOBO Professional 101 
Brązowe odcienie cieni o raz czary paleta Sleek Oh so special
Rzęsy Ardell
Maskara Lovely 
Na linii wodnej  Wibo brows CONCEALER
KOBO Professional Face Contour Mix - podkład jaśniejszy brązowy jako bronzer
Korektor KOBO Professional 
Podkład Revlon Colorstay Buff 
Puder Max Factor Creme Puff
Usta również Kobo : Fashion Color Shine & Care Lipstick 202
Rozświetlacz Wibo 
Brwi: pomada Freedom Makeup Medium Brown

poniedziałek, 1 lutego 2016

Wibo brows CONCEALER. Kredka do korygowania kształtu brwi.

Hej Kochane!:)
Kiedyś w jakimś poście pisałam, że napiszę recenzję na temat kredki od Wibo, która ma kilka zastosowań, a więc... Zapraszam! 




Od producenta:
Kredka do korygowania kształtu brwi.

To byłoby tyle. :) 


Kupiłam tę kredkę z myślą żeby używać jej na linię wodną. Dobrze się spisuje. Potrafi się utrzymać cały dzień. Oczywiście kolor pod wieczór nie jest tak intensywny jak po samym nałożeniu, ale linia wodna jest beżowa, a nie jak w moim przypadku zaczerwieniona. Nie pomyślałabym, że tak tani produkt (cena, jak dobrze pamiętam to poniżej 10zł) będzie miał tak dobrą jakość. Używam jej codziennie i mnie nie zawiodła. 
Dobrze się spisuję do swojej roli również. Nakładam ją pod brwi, właśnie do korygowania kształtu, a raczej podkreślenia dolnej linii brwi. 



Znalazłam na nią jeszcze trzecie zastosowanie!!!
Użyłam kredkę nawet do "czyszczenia" obwodu ust z wyrazistej szminki. Zamiast używać korektora zdarza mi się podkreślać nią właśnie obwód ust, szczególnie przy dolnej wardze. Ładnie podkreśla kontur ust. 






Jest to 3 w 1. 
Polecam! :)

Dostępna w Rossmannie. 


Pozdrawiam!