sobota, 30 stycznia 2016

Dlaczego Carmex?

Cześć Dziewczyny! 

Dziś post poświęcony ochronnej pomadce do ust. 
Jeżeli chcecie wiedzieć co pomaga mi na suche i spierzchnięte usta to zapraszam gorąco!



Carmex ma ciekawą historię...

Carmex - historia marki sięga początku lat 30 - tych XX -wieku. Została założona w USA przez Alfreda Woelbinga, który cierpiał na popękane i suche usta. Z tego powodu stworzył (w kuchni własnego domu w stanie Michigan) specjalną recepturę balsamu do ust. Nalewał ją do małych, szklanych słoiczków i sprzedawał aptekarzom. Dowoził je osobiście samochodem. W ten sposób balsam Carmex stał się międzynarodową i cenioną marką. Produkcję przeniesiono z domu Woelbing do obiektu w Wauwatosa w Wisconsin, gdzie pozostała aż do przejścia w 1975 roku do witryny w Franklin również w stanie Wisconsin. Firma nadal prowadzona jest przez rodzinę Woelbing. Unikalna receptura, stworzona pierwotnie, w niezmienionej formie działa do dzisiaj. Co minutę na całym świecie sprzedaje się ok 130 balsamów Carmex. Obecnie w ciągu 2000 godzin produkowanych jest 8 milionów sztuk słoiczków balsamu, co daje mniej więcej 4000 sztuk na godzinę. Wprowadzono kilka owocowych smaków oraz wersję dla kobiet Carmex Moisture Plus Ultra w opakowaniu przypominającym szminkę.

(źródło ladymakeup.pl. Strona Carmexa nie chciała mi się wyświetlić)

Ciekawie, prawda? :D 
Siąść we własnej kuchni i stworzyć balsam, który teraz zna cały świat. 


Możecie znaleźć Carmex w sztyfcie, tubce czy słoiczku. Oryginalny, tradycyjny czy o różnych wariantach zapachowych. Również istnieje DZIKI CARMEX, w słoiczku w panterę. Co kto lubi. :) 

Aktualnie używam oryginalnego w tubce oraz truskawkowego (zapach przypomina mambę) w sztyfcie.



W słoiczku nie miałam jeszcze, ale nie mam ochoty dłubać w nim palcem. Bardziej higieniczna jest tubka czy sztyft. Malujemy, zakręcamy i gotowe.

Każda sztuka ma specyficzny zapach. Być może Wam się nie spodoba. Przypomina ziołową maść, mniej więcej. Nawet truskawkowy miesza się z oryginalnym zapachem. 
Dla mnie nie jest to drażniący zapach i z przyjemnością je używam.


Po posmarowaniu pierwszy raz  ust Carmexem poczułam, że moje usta są nawilżone i gładkie. Efekt mnie bardzo zadowolił, więc zostałam z nim na dłużej...
Zostawia bardzo delikatny połysk. Bardzo lubię go używać. Dobrze pielęgnuje spierzchnięte i wysuszone usta. Stosując regularnie utrzymane są usta w dobrej kondycji. 

Ostatnio zrobiło mi się coś okropnego z górą wargą. Była tak pomarszczona - koszmar! 
Oczywiście pomadka sobie poradziła z tym uporczywym, wysuszeniem. Co prawda smarowałam przez jeden dzień usta sporo razy, ale budząc się rano na drugi dzień zauważyłam sporą poprawę.
Zawsze smaruję usta przed snem. 
Kiedy nie używam kolorowej szminki, Carmex jest na ustach.
W kieszeni, torebce, domu - jest Carmex.
W każdą porę roku - CARMEX!



Dostępny chociażby w drogerii Rossmann. 

Jest to produkt godny polecenia! :) 

czwartek, 28 stycznia 2016

Makijaż: morska bryza

Cześć! :)
Kolejny makijaż, tym razem w niebieskościach i pomadka z Golden Rose. ;) W tym makijażu przebyłam pół miasta. Na szczęście "przeżył". Za zdjęcia dziękuję mojej starszej Siostrze. :*
 Lubicie niebieskie kolory na powiekach? 








Kosmetyki:
Baza pod cienie Deni Carte
Wszystkie cienie z palety Makeup Revolution 
Mascara Curling Pump up Lovely
Browns Concealer WIBO
PUDER FIXING WIBO
Bell HYPOAllergenic BB Cream 01
Kobo Professional Face Contour Mix 
oraz korektor 
Pomadka Golden Rose Velvet Matte nr 02
Róż Catrice
Rozświetlacz Wibo
Rzęsy Ardell nr 131

środa, 27 stycznia 2016

HAUL: Cocolita.pl, Ardell, Kallos, Carmex

Hej! :D 
Miałam zrobić haul tylko ze sklepu Cocolita,pl... ale, wyszło jak wyszło. Pokażę Wam jeszcze moje ostatnie zdobycze. Zapraszam Was na luźny post.

Pierwsze lecą rzeczy kupione na Cocolita. ;)

NOWOŚĆ! Pomada do brwi z Freedom Makeup w kolorze Medium Brown. Miałam wziąć jaśniejszą, potem ciemniejszą, aż wyśrodkowałam. Jeszcze nie używałam, więc dopiero zobaczycie ją w akcji. 




Nacomi, olej kokosowy rafinowany. To dla moich włosów. ;) 



Słynna pomadka Golden Rose Velvet Matte w kolorze 02. Piękny kolorek! :) Dziś ją właśnie używałam. 



Revlon Colorstay w odcieniu 150 Buff. Tak się składa, że to moje pierwsze opakowanie. Była wyprzedaż, żal nie wziąć. ;) 


Tyle zakupów z Cocolity.


Ostatnio trafiły do mnie rzęski z Ardell



Na zdjęciu poniżej Baby Demi, inne miałyście okazję zobaczyć w poprzednich makijażach, a jutro nr 131 zobaczycie w akcji.



Dostałam dużo Carmexów. :) 



W drogerii osiedlowej kupiłam Kallos'a Keratynowego. :D 


A tak właściwie szłam tylko do biblioteki. (haha) Też tak macie?



Chcecie zobaczyć recenzję któregoś z produktów?

Pozdrawiam! :) 

wtorek, 26 stycznia 2016

Makijaż dzienny brzoskwiniowy/łososiowy

Hej! :)
Pokażę Wam jaki wczoraj nosiłam makijaż. Prosty właściwie w dwóch kolorach. Główna rolę odkrywa tutaj  cień sypki Star Dust z My Secret, matowy brązowy cień oraz (jak zwykle) rzęski Ardell, które bardzo mi się podobają. 







Kosmetyki:
Cream BB Bell HYPOAllergenic 01
Róż Catrice
puder brązujący My Secret
Tusz Lovely
kredka korygująca kształt brwi (również na linii wodnej) WIBO
POWDER FIXING Wibo 
Korektor Kobo Professional 
Błyszczyk Bell
Cień łososiowy Star Dust My Secret
brązowy matowy cień, beżowy oraz czarny Makeup Revolution 


Podoba się Wam? :)
W kolejnym poście prawdopodobnie pokażę Wam co u mnie nowego się znalazło, czyli czeka mini haul. 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Latopic - krem do twarzy i ciała

Cześć!
Jak obiecywałam wczoraj dziś przedstawię Wam trzeci produkt z serii "nawilżającej".  Jeżeli macie skórę suchą, atopową radzę zostać i przeczytać do końca, gdyż produkt jest na prawdę godny polecenia.
Szukałam kiedyś w drogeriach internetowych czegoś dla mojej bardzo suchej i podrażnionej skóry zimą i ten krem wpadł do koszyka wraz z maścią z wit. A, o której już pisałam. 



Latopic Krem do twarzy i ciała kompleksowo pielęgnuje, chroni i odżywia skórę atopową, suchą i skłonną do podrażnień. Dzięki bogatej formule skutecznie nawilża, natłuszcza, regeneruje oraz szybko łagodzi świąd. Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji szczególnie suchych i podrażnionych partii skóry u niemowląt, dzieci i osób dorosłych. 
Latopic Krem do twarzy i ciała ma właściwości hipoalergiczne. Dzięki specjalnie dobranym składnikom aktywnym krem działa kompleksowo na kilku płaszczyznach:

metabolity bakterii kwasu mlekowego Lactobacillus sp. działa przeciwdrobnoustrojowo, pomagają zapobiegać rozwojowi Staphylococcus aureus, który wywołuje stany zapalne u osób ze skórą atopową, 
kompleks przeciwświądowy (wosk z ziaren jęczmienia, olej arganowy, ekstrakt z masła shea) oraz polidokanol  szybko łagodzi świąd,
masło shea, oliwa z oliwek, trójglicerydy kwasów kaprylowego  i  kaprynowego oraz lanolina uzupełniają niedobory lipidów i odbudowują płaszcz hydrolipidowy naskórka, ponadto zapobiegają utracie wody, nawilżają, zmiękczają i uelastyczniają skórę,
masło shea, oliwa z oliwek, alantoina przyśpieszają regenerację, uszkodzenia naskórka i skutecznie łagodzą podrażnienia, a witamina E utrzymuje skórę w dobrej kondycji.

Pojemność 75ml
Cena 15 zł 



 Skład:


Moja cera w zimie przeżywa największy kryzys. Swędząca skóra, zaczerwienienia, czerwone plamy, sucha, łuszcząca się skóra. Powiedziałam stanowczo STOP i w poszukiwaniu kremu znalazłam ten. 

Tubka jest ładna, zamykana na zatrzask. Krem jest bezzapachowy i nie jest bardzo tłusty. Używam go codziennie rano i wieczorem. Dobrze się spisuje jako baza pod makijaż. Mała ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy. 
Co tu dużo pisać... JEST MOIM NUMEREM JEDEN!
Bardzo dobrze nawilża skórę. Budząc się rano skóra w dotyku jest miękka, wydaję się jakbym zaledwie godzinę temu używała krem. Jest świetnie nawilżona. Ponadto nie swędzi ani nie łuszczy mi się cera. Łagodzi wszelkie podrażnienia i zaczerwienienia. Świetnie sobie radzi w utrzymaniu skóry w dobrej kondycji. 
Po prostu jest to cudowny krem za niewielką cenę. 





Ktoś o nim słyszał? :)



niedziela, 24 stycznia 2016

Makijaż w srebrze i szarościach z mocną kreską

Hej!
Nareszcie nowy makijażyk! :D 
Dziś w roli głównej sypki cień z My Secret, który pięknie się błyszczy, wyraźna krecha i rzęski Ardell. Na dolnej powiece odrobina fioletu.  Jesteście ciekawi? Zapraszam na zdjęcia. ;) 








I wersja codzienna :D 


Baza pod cienie Deni Carte
Cienie z Makeup Revolution 
Cień Sypki Star Dust My Secret
Kobo Professional Face Contour Mix
Kobo Modeling Illuminator nr 101
FIXING POWDER Wibo
Bell HYPOAllergenic BB Cream 01
Mascara Curling Pump Up Lovely
Żel do brwi WIBO
Browns Concealer Wibo użyty na linię wodną (polecam)
Puder brązujący My Secret
Eyeliner żelowy Maybelline
Rzęsy Ardell
Szminka Freedom Makeup 119 Adorn 



Chcecie zobaczyć w innym poście co zamówiłam w drogerii internetowej? :) 

Na pewno pojawi się recenzja świetnego kremu, podejrzewam, że nawet jutro. 
Muszę Wam jeszcze pokazać w recenzji kredkę korygująca kształt brwi, czyli brows concealer z Wibo, która ma kilka zastosowań. Między innymi nadaję się na linię wodną. :)


Do następnego! :) 

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Maść ochronna z witaminą A. Tania i dobra!

Hej! :)

Ten post polecam szczególnie osobą z suchą cerą i dla wszystkich, którzy potrzebują regeneracji naskórka i nie tylko. 
Jest to drugi produkt i przed ostatni z serii "nawilżającej". 



Wskazania do stosowania:
Osłaniająco w celu regeneracji naskórka, zmniejsza rogowacenia, złagodzenia stanów zapalnych. Ochronnie przed działaniem szkodliwych warunków atmosferycznych. 

Skład:

Substancja czynna :
Witamina A  
Substancje pomocnicze: wazelina biała, Palsgaard 0291, aromat cytrynowy, woda oczyszczona.




Robiąc zakupki w aptece internetowej, oprócz kremu który świetnie się u mnie spisuje (o tym niebawem), wzięłam też tą maść. Słyszałam o niej wiele dobrego. Więc czemu by nie spróbować? 

Mam suchą cerę. Zimą jest najgorzej. Zimne powietrze wysusza moją twarz, swędzi, a przy tym łuszczy w okolicy czoła oraz nosa. "Zwykły krem" nie dawał radę, więc chciałam się poratować własnie tą maścią. Jest ona w postaci kremu, bardzo ładnie, cytrynowo pachnie, jest bardzo tłusta i wydajna. Stosuję ją na noc w tych obszarach w których skóra mi schodziła i podkład wyglądał nieestetycznie. Wiecie co? Spisała się na medal! Pożegnałam łuszczący się naskórek, skóra jest nawilżona, po prostu rewelacja! Ładnie koi, a zarazem goi krosty itp. Na zimę idealna maść. Póki co mnie nie zapchała, być może temu, że stosuję ją miejscowo, ale słyszałam, że po długim stosowaniu niektórzy już mieli problem. 

Jest to na prawdę super maść, którą kupicie za 2-3 złote, a może cudownie zadziałać. 
Nie polecam stosować maści przed wyjściem z domu, ponieważ będziecie się bardzo świecić! 

Kolejnym produktem będzie świetnie nawilżający krem, więc wyczekuje recenzji, jeżeli jesteście ciekawe lub może czegoś poszukujecie. 


Kto zna taką maść? :) 



Życzę miłego tygodnia! :)

sobota, 16 stycznia 2016

Prosty przepis na... TORT!

Hej Kochane! :)

Dziś przedstawię Wam przepis na tort z : zapachykuchni.blogspot.com.  (Lubię bardzo Pani blog! :))  Jeżeli chcecie oryginalny przepis to polecam spojrzeć na tamten blog. 

 Robiłam go drugi raz i trochę zmodyfikowałam przepis tym razem. :) 
Najważniejsze, że jest prosty w wykonaniu, biszkopt wychodzi pyszny, a masa także. 
14 stycznia obchodziłam urodziny, a że miałam ochotę na ten torcik to zrobiłam. 

Biszkopt:
- 5 jaj
- szklanka cukru
- 1 i 1/2 szklanka mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia 

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i dokładnie zmiksować. Wlać wszystko do tortownicy (zgodnie z przepisem użyłam o średnicy 24 cm), wstawić do rozgrzanego piekarnika. Piec około 30 min w temp. 180 stopni. (Sprawdzajcie stan biszkopta, gdyż piekarniki różnie pieką). 
Po ostudzeniu przekroić na 3 lub 2 blaty. 

Masa:
- 500 ml śmietanki 30%
- 500 g (2 opakowania) serka mascarpone
- Niepełna szklanka cukru pudru 
(Można dodać fix do śmietany)

Dodatkowo:
Brzoskwinie
Galaretka (robimy zgodnie z przepisem z opakowania)
Inne owoce itp. 

Śmietanę ubijam, stopniowo dodaję cukier puder, a na koniec serki mascarpone. Wszystko na wysokich obrotach. 

Blat nasączyłam syropem z brzoskwiń, posmarowałam masą, nałożyłam pokrojone brzoskwinie z puszki. Dodałam na brzoskwinie odrobinę masy, a na to galaretkę pokrojoną w kostkę, smak- owoce leśne. Akurat miałam 2 blaty. Wierzch i boki posmarowałam masą i udekorowałam. 
Oczywiście jakoś cudownie nie posmarowałam, ale takim domowym nożem jest ciężko. Zawsze można obsypać tort wiórkami dla ładniejszego efektu. Zrobiłam "różyczki" z brzoskwinek, które ślizgały się niemiłosiernie i udekorowałam. Tort całą noc czekał w lodówce. 







Torcik jest przepyszny! Polecam :) 

środa, 13 stycznia 2016

Evree MAX REPAIR - regenerujący balsam do ciała

Cześć! :) 

Tym postem otworzę mini serię "nawilżającą". Oprócz dzisiejszego bohatera będą jeszcze dwa inne produkty do twarzy godne uwagi. 

Jesteście gotowi? :) 
To zapraszam!

Od producenta:
regenerujący balsam do ciała 
do skóry bardzo suchej i podrażnionej

Walczysz z suchością, podrażnieniem i uczuciem ściągnięcia skóry? Twój naskórek potrzebuje regeneracji i odbudowy?
Jeśli tak, to sięgnęłaś po właściwy balsam! 

Idealnie wyselekcjonowane, skuteczne składniki aktywne sprawią, że Twoja skóra będzie zregenerowana, nawilżona, natłuszczona odprężona i odzyska zdrowy wygląd. 


Olejek Arganowy 
-głęboko nawilża i uelastycznia skórę 
-wygładza zmarszczki oraz opóźnia procesy starzenia 

Ceramidy
-uszczelniają płaszcz hydrolipidowy skóry
-przyśpieszają regenerację naskórka 

Olejek Migdałowy
-natłuszcza, odżywia i zmiękcza 
-przywraca komfort skórze 

Sposób użycia: po kąpieli lub prysznicu równomiernie wmasuj w ciało. UWAGA: wydajna formuła - stosuj w niewielkich ilościach. Dobrze się wchłania.

Przebadany dermatologicznie. 

Pojemność 400 ml.
Cena: około 20 zł 





Butla jak widać jest spora. Balsam ma gęstą konsystencję i jest bardzo wydajny. Zapach jest OBŁĘDNY! 
Jeszcze nigdy w życiu nie miałam balsamu, który by tak pięknie pachniał. Po prostu... Musicie same to poczuć! Przy zakupie tego balsamu głownie chodziło mi o nawilżenie ciała. Bardzo dobrze się spisuje. Wieczorem po kąpieli, gdy posmaruję ciało, skóra jest nawilżona, miękka i gładka. Efekt utrzymuje się również na drugi dzień. Pozostawia delikatny, przyjemny zapach. Nie pozostawia po sobie klejącej powłoki na skórze. Szybko się wchłania. Ma tylko same plusy! :)
Na pewno skuszę się na inny rodzaj balsamu z Evree.

Polecam! 

Miałyście ten balsam? 
Jak go oceniacie? 



poniedziałek, 11 stycznia 2016

Makijaż: zieleń, złoto i brzoskwinia

Cześć! :)
Zaprezentuję Wam mój dzisiejszy makijaż. Już dawno na co dzień nie przyklejałam rzęs, aż w końcu to nastało. Nie ma to jak mieć gęste rzęsy! :) Z długością nie ma problemu, z natury są długie. Użyłam do kącika nowego u mnie sypkiego cienia z My Secret. Bardzo ładnie prezentuje się. Mam 3 takie cienie, na pewno nie raz zobaczycie je w akcji. Użyłam również mojej ulubionej pomadki z 2015 roku z Kobo Professional - Color & Shine Care Lipstick nr 202.






Podkład BB Cream Bell HYPOAllergenic
Korektor Kobo Professional 
Puder brązujący My Secret
Róż MAC Cosmetics <3 
Pomadka Kobo Professional (czyt. wyżej)
POWDER FIXING Wibo
Cienie z palety MUR Eyes Like Angels 
W kąciku cień sypki Star Dust My Secret 
Żelowy eyeliner Maybelline 
Tusz do rzęs Lovely (żółty) 
Brwi - brązowy cień z palety MUR Hot Smoked
Żel do brwi Wibo 
Połówki rzęs Ardell


ZAPRASZAM NA MOJEGO FACEBOOKA, znajdziecie na nim makijaże klientek, zapowiedzi i inne. :) 
->  KLIK