piątek, 8 grudnia 2017

Świateczny makijaz #1 '17

Hej! 
Czas szybko leci.. Mikołajki już za nami, niedługo koniec roku... Mam nadzieję, że ten rok był dla Was dobry, a kolejny będzie jeszcze lepszy! 


Dziś chcę Wam zaprezentować pierwszy makijaż na świeta lub Sylwestra. Coś z delikatnna zielenia i brokatem. ;) 





Dajcie znać w komentarzach jakie Wy planujecie makijaże na święta! :)

Klaudia

sobota, 4 listopada 2017

Mac Pro Longwear NW 13 (recenzja)

Hej! 


Mimo, że podkład MAC'a jest tak bardzo znany i kultowy stwierdziłam, że napiszę co osobiście o nim myślę. 


Pojemność 30 ml - cena 148 zł 




Moja skóra jest bardzo jasna, więc oczywistym wyborem było zakupienie najjaśniejszego koloru. Kolory z literami NW oznaczaja różowa tonację, a NC żółta. 
Szczerze mówiąc, ten podkład nie jest jakoś bardzo różowy, niedaleko mu do neutralnego beżu, ładnie dopasowuje się do skóry. Krycie ma średnie, ładnie wyrównuje koloryt skóry oraz kryje lekkie niedoskonałości. Niestety nie zamaskuje gorszych zmian. 
Cerę mam sucha, wiec nie potrzebuję go pudrować, a śmiało wytrzymuje u mnie cały dzień. Wyglada całkiem naturalnie, co możecie zauważyć na zdjęciach. Duży plus za to, że nie zbiera mi się w okolicach nosa (bliżej wewnętrznego kacika oka), ponieważ ostatnio mam z tym problem.  
Nie zapycha, jednak nie używam go codziennie, więc na 100% nie mogę powiedzieć co byłoby przy codziennym noszeniu. 
Mam rozszerzone pory (od niedawna niestety, jest to widoczne :() i nie zauważyłam, aby brzydko się na nich osadzał czy bardzo podkreślał.  Oczywiście dobrze jest zastosować bazę. 



Ogólnie oceniam go za bardzo dobry produkt. Jestem bardzo zadowolona z tego jak wyglada na twarzy oraz z jego trwałości. Wieczorem, po całym dniu noszenia, również wyglada naprawdę dobrze. Czy ma minusy? Delikatnie wchodzi mi w linię uśmiechu, ale podkreślam, że mam ja bardzo widoczna. (Geny) Szczególnie jak się sporo uśmiecham czy chociażby jem - żaden podkład nie był jeszcze w stanie utrzymać się idealnie.
Kupiłam go z myśla użycia na wesele, jednak wcześniej chciałam przetestować. Egzamin zdał - użyję na pewno!  




Jakie polecicie mi bardzo jasne podkłady do suchej cery z wyższej półki? :) 

środa, 1 listopada 2017

Włosowe Love #8 - ile urosły mi włosy od kwietnia? AKTUALIZACJA


Hej! 
Dziś czas na kolejna aktualizację moich włosów. 
W pielęgnacji nic się praktycznie nie zmieniło. Nadal używam szamponu Selsun Blue i dodatkowo nowościa u mnie jest szampon Herbal Care z dziegciem, o którym niedługo napiszę recenzję. 
Olej arganowy, odżywki z Garniera i to byłoby na tyle. 

Aktualnie zrobiłam sobie przerwę od biotyny. Myślę, że kolejna "kurację" zacznę w nowym roku. Włosy na prawdę mam w dobrej kondycji i nie podcinałam ich od kwietnia, jednak wybieram się do fryzjera podciąć końce, gdyż widzę pojedyncze połamane włoski.  Ostre obcięcie w kwietniu oraz jedzenie biotyny mi pomogły. Była to najlepsza decyzja, ciagle się w tym utwierdzam. 

Włosy z czerwca oraz lipca:


Włosy październik:



Dla porównania kwiecień i dziś:






Zastanawiam się cały czas... Zapuszczać włosy czy zostać przy takiej długości?
Co radzicie? :) 





czwartek, 19 października 2017

Zaległy makijaż: szalone fiolety paleta Huda Beauty Desert Dusk!

Hej! 
Jeżeli śledzicie mnie na YouTube oraz facebooku to widzieliście zapewne ten makijaż. 
Stwierdziłam, że muszę go dodać tutaj, bo mi się podoba! :D 




Zapraszam Was na mój kanał na YouTube: Kakuna Beauty, gdzie zobaczycie jak wykonałam ten makijaż.


Klaudia 

wtorek, 17 października 2017

Physicians formula Murumuru Butter Bronzer (light) - najlepszy bronzer dla bladziochów?

Hej! 
Wiem, wiem, wiem... Rzadko przez ostatni czas piszę posty, ale chciałabym się poprawić w tej kwestii,  więc na dobry, nowy początek zaczynam od recenzji. Myślę, że to produkt godny uwagi, także zapraszam do czytania dalej! 




Pierwszy puder brązujący z masłem Murumuru.
Ultra-luksusowy zawierający masło Murumuru puder zapewnia egzotyczny promienny blask - poczuj się niczym brazylijska bogini! 
Intensywnie nawilżający wzmacnia efektu pięknej i zdrowej opalenizny, zapewnia skórze blask i zdrowy wygląd. 
Sekret brazylijskiego piękna. Niezwykle bogata receptura, ultra-kremowa konsystencja sprawia, że puder natychmiast delikatnie łączy się ze skórą, zapewnia optymalne nawilżenie. Ma przyjemny egzotyczny zapach! Luksusowe składniki z Amazonii 
Hypoalergiczny. Testowany dermatologicznie. Bez parabenów. Bez konserwantów.Nie zawiera glutenu. Nie zawiera sztucznych barwników. Tylko do użytku zewnętrznego.

źródło: douglas.pl 

11 g - 77 zł  (dostępne dwa odcienie)


Opakowanie produktu jest plastikowe, ale dosyć solidne z gąbeczka w środku, która nie nadaje się do użycia. Lusterko, które może być pomocne do poprawek w ciagu dnia.  Grafika rodem z dżungli, przyjazna dla oka.
 Bronzer jest jedwabisty w dotyku,  w ciepłym odcieniu, ale nie ceglastym. Jest to na prawdę ładny, ciepły kolor, który zdecydowanie ociepli i ożywi blade cery. Pachnie intensywnie masłem kakaowym. Wystarczy otworzyć pudełeczko i już wydobywa się z niego zapach. Mnie się osobiście podoba. 




Ten bronzer bardzo mi przypadł do gustu. Wykończenie ma satynowe, nie ma drobin, daje piękny, zdrowy wyglad skórze. Jego odcień pięknie ociepli blade cery, czyli między innymi moja. Idealnie się nada do suchych cer. Nie tworzy plam, można stopniować jego widoczność, co zalecam. Jedna warstwa bronzera daje bardzo delikatny efekt. Dlatego też dokładam sobie 2-3 razy, w zależności jak mi pasuje. Nie pyli się znacząco, rownież nie znika z twarzy. Zdecydowanie jest to  świetny bronzer.  Nie dostrzegam w nim minusów. Praca z nim jest przyjemna, szczerze polecam.

Przeważnie używałam chłodniejszych bronzerów, jednak dzięki niemu widzę, że "zdrowiej" wygladam używając właśnie cieplejsze odcienie. Oczywiście wiem, że do typowego konturowania raczej się nie nada. 
Używam go cały czas, odkad go nabyłam. 

Jest jeszcze dostępny stacjonarnie w douglas (niektórych),  produkt zostaje wycofywany, więc kto ma chęć musi się śpieszyć. 





Może macie ten bronzer? :)

Klaudia 

środa, 13 września 2017

Jesienny makijaż, czerwień, braz i złoto

Hej!
Przedstawiam Wam moja pierwsza propozycje makijażu jesiennego w tym roku.




Makijaż oczu został wykonany paleta Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance, rzęsy Ardell, a usta to pomadka Golden Rose Velvet Matte 02.

Jakich kolorów używacie jesienia? 

sobota, 9 września 2017

The Body Shop SPA OF THE WORLD Japanese Camellia Cream

Hej! 
Tym razem przychodzę do Was z kolejna recenzja cuuudownego kremu do ciała! 




Pojemność: 350 ml
Cena około 99-110 zł (allegro) 
Wydajność: wydajny! 
Opakowanie: solidny, gruby plastik, ciężkie. 


Skoro zdradziłam na samym początku, że ten krem do ciała jest taki cudowny, muszę napisać co mnie w nim tak zachwyciło, a więc... Do rzeczy! 

Konsystencja, krem jest jak pianka, trochę gęsty mus. Rozprowadzany po skórze przypomina mi lody badź gęsta śmietankę. Nie mam najmniejszych problemów, aby szybko i dokładnie wmasować go w skórę. Nigdy nie miałam nic do ciała, co by miało tak inna, a jakże mi odpowiadajaca konsystencję. 
Zapach, bardzo elegancki, kwiatowy i kobiecy. Podoba mi się, nie drażni nosa, ani mojej głowy, a przy mocniejszych i ostrych zapachach strasznie się męczę i źle się czuję. Smarując się wieczorem nie czuję zapachu rano. Jednak piżama pachnie kremem. 
Wydajność, po ponad miesiącu zużyłam pół opakowania, używajac codziennie na całe ciało. Myślę, że to niezły wynik!  
Nawilżenie? Otóż tutaj byłam pozytywnie zaskoczona! Jestem fanka masełek do ciała tej firmy, jednak one słabiej nawilżaja niż ten krem. Zdecydowanie jest to wyższy stopień nawilżenia. Skóra po użyciu jest gładka. 
Dodatkowe plusy? 
Relaks, na prawdę ten zapach jest relaksujacy, możemy poczuć się jak w SPA. 
Dla mnie nic dodać nic ująć.  Nie mam do czego się przyczepić. Dodam, że to spontaniczny zakup, do którego zostałam trochę namówiona przez mojego Ukochanego i nie żałuję. Jest to strzał w dziesiątkę!  
Czy mam ochotę na nowe opakowanie? 
Tak! Nabrałam  rownież ochotę na inne kosmetyki z tej serii. 



Miałyście coś z tej linii? 
Dajcie znać czy lubicie kosmetyki z The Body Shop i co jeszcze mi możecie polecić. 

sobota, 2 września 2017

OPI GelColor Suzi Nails New Orleans

Hej! 
Dziś wpis pazurkowy, tym razem postanowiłam na cukierkowy róż. Bardzo podoba mi się taki kolor na paznokciach. Na płytce sa dwie warstwy lakieru. :) 




Dajcie znać czy Wam się podoba! 

Wpadajcie na facebooka, tam więcej nie publikowanych zdjęć. :) 

środa, 30 sierpnia 2017

Makijaż ślubny '17

Hej! 
Tym razem zaprezentuję Wam moja propozycję makijażu ślubnego. Nie jest to typowy klasyczny ślubniak w brazach, tylko subtelny z kolorem różowym,  a także w załamaniu powieki pojawiły się odcienie pomarańczowe. Film możecie znaleźć na YouTube: Kakuna Beauty. 






Dajcie znać jak podoba Wam się taka propozycja! :) 

sobota, 19 sierpnia 2017

Mój pierwszy raz: paznokcie hybrydowe! OPI GelColor

Hej! 
Nareszcie się skusiłam i kupiłam wszystko co potrzebne jest do wykonania hybryd. Myślałam, że będzie to bardzo trudne, ale w rzeczywistości tak nie jest. Zrobiłam paznokcie bez większego problemu. Jedynie trochę daleko skórek pomalowałam, gdyż bałam się, że je zaleje. Następnym razem pomaluje blisko. 

Dlaczego zdecydowałam się na hybrydy OPI?
Tylko dlatego, że miałam już je na paznokciach przy wizycie pazurkowej u drugiej osoby. Byłam ich pewna. Lakiery śmiało wytrzymuja 3 tygodnie (potem juz ściagłam i nie wiem jak z dłuższym czasem) jezeli normalnie myjecie ręce. Jeżeli macie prace majac ręce po kilka godzin mokre, w wodzie to raczej nie wytrzymaja tyle. Z reszta każdy lakier hybrydowy zostaje osłabiony przez kontakt z woda, szczególnie jeżeli moczy się je po kilka godzin. Na pewno wiecie o tym.

Na razie nie mam dużo kolorów, ale... Powoli! :D Rozkręcam się dopiero. 
Przechodzac do rzeczy! 

W tym poście pragnę Wam zaprezentować dwa kolory, cudowne moje, ukochane fiolety! 





Pierwszy kolor jest pastelowy "Do you lilac it?", zupełnie do mnie przemawia jak każdy fiolet, kojarzy mi się z bzami i letnimi kwiatami.
Za to "a grape fit" jest już typowym fioletem. 
Nie mam doświadczenia z innymi lakierami, ale wydaje mi się, że te lakiery nie sa zbytnio gęste. Takie w sam raz, dobrze mi się z nimi pracuje. 
Nakładałam po 2 warstwy jak zaleca producent. Pastelowy kolor ma delikatnie mniejsze krycie, ale przy dwóch jest ono całkowite. 




O lampie będzie słów kilka, kiedy dobrze ja przetestuje. Zdradzę tyle, że mam typ sunone. 


Używałyście kiedyś lakiery hybrydowe marki Opi? 



Dostaniecie je np. tutaj: beautycom.pl 
http://victoriasbeauty.com
na allegro badz ebay. 


wtorek, 8 sierpnia 2017

Włosowe Love #7, 4 msc od obciecia!



Hej! 

"Za chwile" mina 4 miesiace odkad obciełam włosy... Czas leci jak szalony! W ubiegłych dwóch miesiach było widać różnicę w długości, teraz niekoniecznie. Być może porost stanał w miejscu lub ja tego nie widzę. 

Kwiecien


Czerwiec


Sierpien


Czerwiec i lipiec


Niestety idealnie z tej samej perspektywy ciężko zrobić zdjęcie.

Wiecie co mnie zadziwia? 
Nie muszę ich jeszcze podcinać co musiałabym już zrobić w przypadku bardzo długich włosów. Ciagle sprawdzam czy wszystko jest "okej".(Przyzwyczajenie). Okazuje się, że konce wygladaja super. Myślę, że na jesień dopiero przyda im się podcięcie. 


Pielęgnacja bez zmian. Szampon Selsun Blue, olej arganowy, raz na jakiś czas domowa maseczka z awokado. Na razie odzywka oliwkowa z Palmers, sporadycznie odzywka o konsystencji wody. Zupełnie mi to wystarcza, z czego jestem bardzo zadowolona. 
Dajcie znać jakie znacie dobre maski i odżywki do włosów. Chętnie kupię coś nowego! 

Cały czas zapuszczam i szczerze mówiac nie wiem czy wracam do długości "nad pupe"... :P Wszystko okaże się z czasem.

Tak na marginesie coś na szybszy porost włosów też możecie mi polecić, oprocz słynnej wcierki z Jantar, ponieważ ta "kupuje" od kilku miesięcy i jakoś kupić nie moge (haha). Chcę, aby jeszcze urosły do listopada, ponieważ wtedy wybieram się na wieksza uroczystość. 

Podsumowujac: ostatnie miesiace dla moich włosów sa pozytywnie zaskakujace! 



Pozdrawiam, 
Klaudia! 


sobota, 29 lipca 2017

Wierna Ardell - Demi Wispies

Hej! 
Nie pamiętam kiedy ostatnio pisałam coś na blogu, na YouTube też mnie nie ma. Nie mam czasu, po prostu. Tęskni mi się za makijażami.. :( Mam nadzieję, że jakoś ogarnę czas i będzie mnie więcej. 

Post poświęcony cudownym rzesa. Jestem wierna Ardell już od długiego czasu. Uwielbiam ich rzęsy ,szczególnie na cienkim paseczku. Nigdy mnie nie zawiodły, to z ta firma zaczęłam przygodę z doklejaniem kępek, a z czasem rzęs. Nie kusza mnie wcale inne firmy, chociaż pasowałoby popróbować różne i nie być takim nudnym, co? :D 

Zaprezentuję Wam model Demi Wispies, który skradł moje serce (jak większość).




Lubię sztuczne rzęsy za to, że przyklejam je kiedy mam ochotę, nie wypadaja jak przedłużane, a wygladaja bardzo naturalnie. Jest to dla mnie kropka nad i! Nigdy nie mam obawy, że sie odkleja, a jakby czasem się poluzowaly w kaciku zawsze mam ze soba klej. (Trzeba byc przygotowanym na wszystko).

A Wy drogie Panie, doklejacie rzęsy sobie na codzień, może od święta lub wcale? 

czwartek, 22 czerwca 2017

Summer makeup, makijaz w pomaranczach i zlocie

Hej! :) 
Nowy post, nowy makijaż, nowa paletka z ABH! :) 
Kto jej nie widzial, niech koniecznie zerknie na poprzedni wpis. 



Pomadka Nyx Lingerie Push Up, ma zdecydowanie taki kolor jak na zdjeciu ponizej! Polecam obejrzec filmik. 



Filmik z tym makijazem jest u mnie na kanale na YT: Kakuna Beauty, zapraszam! :) 


Mam nadzieje, że makijaż Wam się spodoba! 
Pozdrawiam

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Paletka Anastasia Beverly Hills MODERN RENAISSANCE : swatches, dużo zdjęć!

Hej!
Dziś przychodzę z moim nowym i jakże cudownym nabytkiem. Paleta kusiła mnie od dawna. Skusiłam się i pierwsze wrażenie jest POZYTYWNE NA MAXA! 
Biorac pod uwage, że mam ja kilka dni, nie bedzie to recenzja, ale napisze kilka zdan. Użyłam jej dopiero raz. Na ten drugi zapraszam na mój kanał za kilka dni powinien pojawić się film. Plan: nagrać jutro. :D 

Koniec pisania, zapraszam na konkret: 


 Paletka jest zamszowa w kolorze liliowym, jasny fiolet. Wykonana solidnie z kartonu. Posiada lusterko. Dołączony jest do niej pędzelek, który pokażę w filmie. Konsystencja cieni jest aksamitna.









1. Kolor TEMPERA - jest delikatnym połyskujacym kolorem wpadającym w beż. Jednak mam wrażeni, że w słońcu na żywo można w nim zobaczyć "o dziwo" jasny fiolet! 




2. GOLDEN OCHRE - coś z piaskowych odcieni, nada się na przejściowy.  Moim zdaniem nie jest to czysty mat, dostrzegam w nim minimalne drobiny. 


3. VERMEER - kolor szampański wpadajacy w róż. JEST TO KONSYSTENCJA MIAZGA! Tak kremowy, delikatny, aksamitny, foliowy, tworzy cudowna tafle polysku. Przeszło to moje oczekiwania. 




4. BUON FRESCO - kolor nawiazujacy moim zdaniem do koloru palety. Jasny fiolet. KOCHAM FIOLETY - podoba mi się! Mat. 




5. ANTIQUE BRONZE - ten color jest najciekawszy i zdecydowanie najbardziej unikatowy. Brazowy kolor połączony z bordem jednocześnie wplecione jest w to różowe złoto oraz pomarańcz. Pięknie połyskuje.  Idealny antyczny "stary" kolor. Nazwa w 10!!! 





6. LOVE LETTER- kolor głęboko różowy z domieszka buraczkowego nasyconego koloru, fuksjowy?  Matowy. 





7. CYPRUS UMBER - mocno napigmentowany braz. 




8. RAW SIENNA- ciepły piaskowy braz. Ciemniejszy od golden ochre. 




9. BURNT ORANGE- rudy braz wpadajacy odrobine w pomarancze. 




10. Drugi cień MIAZGA - PRIMAVERA, ta sama konsystencja co vermeer. Cudeńko! 






11. RED OCHRE- kolor brudny czerowny. Coś dla kobiet o niebieskich i zielonych oczach. 






12. VENETIAN RED - kolor delikatnie podobny do love letter jednak wpada bardziej w czerwien.





13. WARM TAUPE- bardzo fajny przejściowy delikatniejszy kolor.





14. Ostatni cień REALGAR - przygaszona pomarańcza.





Cienie sa miałkie co widać na zdjęciach, jednak jakoś bardzo mi to nie przeszkadza. Paleta i kolory bardzo mi się podobaja. Można tymi kolorami stworzyć dzienny jak i wieczorowy makijaż. 


Jak Wam się podoba? Może ja macie? :)



*jeżeli gdzieś na palcach widzicie jakieś "sczatki" to tylko włókienka chusteczki. Uwierzcie, dużo było mycia mokra chusteczka i przecieraniem sucha.